Po tygodniach posuchy w lasach Beskidu Sądeckiego sypnęło grzybami. Zbierający twierdzą jednak, że wysyp nie potrwa długo. To wpływa na ceny. Na sądeckich targowiskach za niewielkie pudełko prawdziwków trzeba zapłacić 25 zł. Słoik grzybów suszonych kosztuje dwa razy więcej.
Posłuchaj co mówią sprzedający i kupujący na Rynku Maślanym
- Sypnęło trzy dni temu, ale już się kończą. Grzybiarze mówią, że mało jest w lesie. Ja już kupuję na Wigilię. Taki słoiczek za 50 złotych, wzięłam trzy. 150 złotych, żeby były prawdziwe uszka. Raz na rok kupuję. Trzeba się spieszyć z kupnem grzybów. Nie ma kokosów. Jest sucho w lasach, wiele ich nie będzie - mówili sprzedający i kupujący na Rynku Maślanym.
Oczywiście można też samu wybrać się na grzybobranie. Sanepid apeluje przy okazji, żeby zbierać tylko te grzyby, co do których jesteśmy pewni, że nie są trujące. W razie wątpliwości można skorzystać z pomocy ekspertów dostępnych w każdej stacji Sanepidu.