Szpitalny Odział Ratunkowy szpitala w Nowym Sączu znów pęka w szwach. Dyrektor placówki zdecydowała się doraźnie wstrzymać planowe przyjęcia na oddziały, by zapewnić miejsce dla osób, które codziennie trafiają na SOR. Są to w większości osoby starsze z przewlekłymi chorobami serca lub układu oddechowego.
Na początku stycznia sądecki SOR zalała fala pacjentów z urazami odnoszonymi w związku z gołoledzią. Wpływ pogody nie przestaje być widoczny. Wahanie ciśnienia i gwałtowne zmiany w pogodzie sprawiają, że osoby z przewlekłymi chorobami odczuwają wyraźne pogorszenie stanu zdrowia. Największym problemem jest brak lekarzy chętnych do pracy na SOR-ze, mówi Lidia Zelek, dyrektor szpitala im Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.
"U nas, zgodnie z wytycznymi ministerstwa i danymi, które zbiera ministerstwo, jest najbardziej obciążony SOR w Małopolsce. Ci lekarze, którzy do nas przyjeżdżają i z Krakowa, i z Tarnowa, czasami ich wynagrodzenie nie jest współmierne do obciążenia pracą" - tłumaczy Zelek.
Poszukiwania nowych lekarzy do pracy na sądeckim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym wciąż trwają.
(Sławomir Wrona/łk)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.