Rosjanie żądają wyjaśnień po rozbiórce pomnika wdzięczności Armii Czerwonej w parku w Limanowej. Głos w tej sprawie zabrał rosyjski MSZ, nazywając działania władz limanowej „bluźnierczą akcją” i elementem prowadzonej przez Polskę „wojny pomnikowej”.
Posłuchaj relacji Sławomira Wrony
Zdaniem Rosjan działania władz Limanowej to "akt wandalizmu” przeprowadzony celowo tuż przed 70. rocznicą "zwycięstwa Związku Radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej". Stojący w miejskim parku obelisk został rozebrany w ubiegłym tygodniu. Rozbiórkę poprzedziły ponad dwuletnie starania o wymagane w takich sytuacjach zgody, stąd zdziwienie władz Limanowej na tak ostrą reakcja strony rosyjskiej.
Usunięcie pomnika zostało uzgodnione m.in. z Krajową Radą Pamięci Walk i Męczeństwa i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Sekretarz rady pamięci, Andrzej Kunert, w piśmie przesłanym na ręce burmistrza Limanowej Władysława Biedy jeszcze w 2012 r, przychyla się do wniosku o zgodę na rozebranie monumentu informuje jednocześnie, że strona rosyjska nie odpowiedziała na oficjalne zapytanie w tej sprawie.
Pomnik w Limanowej powstał w latach 50. ubiegłego wieku. W ostatnich latach popadł w ruinę i był wielokrotnie dewastowany. W chwili rozbiórki nie było na nim żadnych tablic czy symboli a wielu limanowian nie wiedziało nawet komu sypiący się obelisk był poświęcony. W ocenie specjalistów z nadzoru budowlanego jego stan zagrażał także bezpieczeństwu przechodzących w pobliżu spacerowiczów.
Przypominamy: Limanowa bez pomnika „wdzięczności Armii Czerwonej”
(Sławomir Wrona/ko)