Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kreatywna księgowość czy genialnie prosty pomysł na zaoszczędzenie milionów złotych?

To pytanie zadają sobie uczestnicy internetowej dyskusji, jaka rozgorzała w Nowym Sączu. Toczy się ona wokół Nowosądeckiej Dobrej Energii, czyli spółki córki powołanej przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Zarząd MPEC zapewniał dziś, że dzięki nowej spółce udało się zaoszczędzić w dwa lata blisko 8 mln zł. Internauci pytają jednak kto i ile zarobił przy tej okazji?

Kreatywna księgowość czy genialnie prosty pomysł na zaoszczędzenie milionów złotych?
fot: Pixabay

Posłuchaj wypowiedzi

Dyskusja na jednym z miejskich forów rozpoczęła się od wpisu Krystiana Kowalika, miejskiego aktywisty od dawna przyglądającego miejskim spółkom. Jego wpis dotyczył Nowosądeckiej Dobrej Energii, czyli spółki córki powołanej w ramach Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Jego wątpliwości wzbudził koszt działalności spółki w stosunku do tego, co ona wykonuje. Dokumenty wskazują, że zajmuje się ona tylko przepisywaniem faktur za produkcje energii cieplnej.

Co więcej, powołując spółkę MPEC przekazał milion zł na jej kapitał, koszt pensji prezesa to 120 tys. zł rocznie a jej rada nadzorcza kosztuje - również rocznie - dodatkowe 60 tys. zł. Przy czym zadaniem NDE jest obsługa księgowa zaledwie jednej kotłowni wydzielonej z MPEC. Do dziesiątek pytań zadanych w tej sprawie w sieci odniósł się dziś zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Prezes Paweł Kupczak przekonywał, że nie tylko wszystko jest zgodne z przepisami i uzasadnione, ale w dodatku powołanie Nowosądeckiej Dobrej Energii da tylko w tym roku nawet 5 mln zł oszczędności. Chodzi o unijny podatek od emisji CO2, czyli słynne opłaty ETS. Zgodnie z przepisami instalacje węglowe o mocy poniżej 20 KW (kilowatów) są zwolnione z tej opłaty. Sądecki MPEC posiadał tymczasem dwie takie kotłownie, czyli łącznie przekraczał dopuszczalną granicę. Zastosowano więc proste rozwiązanie pozostawiając jedną kotłownię w ramach MPEC a drugą przekazując w 2021 roku do NDE.

Gdyby nie było spółki córki i rozwiązań związanych z dywersyfikacją źródeł ciepła, szukaniem miksu energetycznego, to w tym roku musielibyśmy ponieść według aktualnych cen, koszt zakupu EUA ok.5 milionów złotych, a dzięki tym kompleksowym rozwiązaniom wyszliśmy z ETS. I to zgodnie z prawem i przepisami unijnymi. Przed zastosowaniem tego rozwiązania sądecki MPEC miał je konsultować m.in. z Ministerstwem Ochrony Środowiska, czy takie rozwiązanie jest prawidłowe i czy sądecka spółka córka nie będzie obciążona ponoszeniem opłat z tytułu bycia w ETS. Odpowiedź ministerstwa jest jednoznaczna - tak, możecie to robić, działacie w granicach prawa, wszystko, co robicie jest legalne.

Wyjaśnienia zarządu MPEC nie wszystkich przekonują. Krystian Kowalik zastrzega, że przed ostatecznym komentarzem chce się zapoznać z pełnym zapisem dzisiejszej konferencji. Wątpliwość nadal budzi np. to, jak sądeckiej spółce udało się zneutralizować unijną regulację bez osiągania oczekiwanego efektu klimatycznego. Emisja pozostała na niezmiennym poziomie a spółka uniknęła płacenia unijnego podatku.

Jeśli zatem sprawa będzie miała dalszy ciąg, to albo sądeckim śladem pójdą inne spółki ciepłownicze, albo Bruksela przyjrzy się szczelności systemu opłat za emisję CO2.

Powiązane

  • Sądecki MPEC rozpoczyna proces dekarbonizacji

  • Sądecki MPEC rocznie będzie spalał o 10 tysięcy ton węgla mniej

  • Sądecki MPEC po audycie

  • Sądecki MPEC zyska dodatkowe ekologiczne źródło energii

  • Sądecki MPEC zakończył modernizację sieci ciepłowniczej

  • Sądecki MPEC dostał 3 miliony dotacji na inwestycje

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu