Kozy karpackie pomagają w ratowaniu cennych siedlisk przyrodniczych w Pieninach. Ich obecność wspiera ochronę murawy kserotermicznej przy zamku Czorsztyn, w powiecie nowotarskim. Chodzi o strome, niezalesione zbocza z rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt, którym grozi zarastanie. Siedmiu samców kozy karpackiej nie tylko zastępuje kosiarkę – pełni także rolę ogrodników.
Posłuchaj, co mówi Małgorzata Braun-Suchojad z Pienińskiego Parku Narodowego.archiwum Pienińskiego PN/ autor Małgorzata Braun-Suchojad
Koza karpacka pomaga nam utrzymać tę murawę we właściwym stanie. Raciczki tych koziczek powodują rozbicie tej mocno zwartej gleby, w którą może wtedy wpaść ziarno czy nasiono jakiejś rośliny, która w przyszłym roku lub za kilka lat jest w stanie wykiełkować i przedłużyć swój żywot na tej murawie
- mówi Małgorzata Braun-Suchojad z Pienińskiego Parku Narodowego.
Kozy pasą się przy zamku czorsztyńskim już trzeci sezon. Będzie je można tam spotkać do końca września.
Kozy Karpackie są równie cenne co ich pienińskie pastwisko. To stara polska rasa odtworzona w 2007 roku na podstawie dwóch gniazd w województwie podkarpackim. Popularna na terenach górskich na przełomie XIX i XX wieku, powoli wraca także do małopolskich gospodarstw rolnych.