Kibice Sandecji są pod wrażeniem nowego stadionu miejskiego w Nowym Sączu, ale nie zapominają o kontrowersjach związanych z jego budową. Fani biało-czarnych podczas niedzielnego meczu otwarcia zajęli wszystkie miejsca na trybunach, czyli ponad 8 tysięcy krzesełek. Wspierali piłkarzy głośnym dopingiem i przygotowali specjalną oprawę. Była to pierwsza okazja, by zobaczyć swoich ulubieńców na meczu w Nowym Sączu – przez ponad cztery lata budowy stadionu Sandecja rozgrywała swoje mecze w roli gospodarza na wynajętych obiektach.
Posłuchaj kibiców Sandecji
Przypomnijmy, że kibice biało-czarnych zbojkotowali sobotnią imprezę otwarcia stadionu, zorganizowaną przez władze miasta. Ratusz przygotował wielką fetę, w której główną rolę odegrał prezydent Ludomir Handzel, krocząc przez stadion i chwytając drona przy akompaniamencie „Marszu Imperialnego” z „Gwiezdnych Wojen”. Odbył się także koncert i mecz rugby, co nie przypadło do gustu fanom Sandecji.
Nowy Sącz ma nowy stadion. Otwarcie z pompą, ale bez piłkarzy Sandecji i… niektórych dziennikarzy
Podczas sobotniej imprezy wielu gości zauważyło liczne niedoróbki na stadionie, a niektórych zaskoczył przeciekający dach. Sama impreza była kosztowna – na oprawę techniczną, oświetlenie i scenę miasto wydało niemal 700 tysięcy złotych, nie licząc honorariów dla artystów. Tymczasem kibice musieli zorganizować zbiórkę pieniędzy, aby przygotować oprawę na niedzielny mecz. Stworzyli prawdziwe sportowe święto. Najpierw spotkali się na płycie rynku, a następnie przeszli na stadion. Wszyscy cieszyli się, że ich drużyna w końcu ma nową siedzibę.
Na stadionie kibice zapewnili znakomity doping. Nie obyło się jednak bez rac i petard. Fani głośno też wyrażali swoje niezadowolenie z prezydenta Nowego Sącza, Ludomira Handzla, podkreślając, że przez nieudolne prowadzenie budowy stadionu ich ukochana drużyna stała się obiektem żartów w całej Polsce. To, co wybrzmiało na trybunach, nie nadaje się do cytowania.
Wśród kibiców wciąż budzi kontrowersje kwota, jaką miasto wydało na budowę stadionu. Medialne szacunki mówią o 120 milionach złotych. Pieniądze pochodziły z kredytu, więc koszt budowy, po doliczeniu odsetek, jest znacznie wyższy.
Historyczny, pierwszy mecz Sandecji na nowym stadionie nie zakończył się zwycięstwem biało-czarnych. Sądeczanie zremisowali z Chojniczanką Chojnice 1:1. Zapewnili jednak kibicom wielkie sportowe emocje i pokazali, że zrobią wszystko, by jak najszybciej awansować do I ligi.