Mamy wysypisko śmieci niemal w centrum miasta – żalą się reporterce Radia Kraków mieszkańcy ul. Stolarskiej w Nowym Sączu. Obok budynku, w którym dawniej mieścił się stary młyn ktoś systematycznie wyrzuca gruz, śmieci i stare ubrania. Sprawa ciągnie się od ponad roku, a jej końca nie widać, bo nie można namierzyć właściciela posesji.
Posłuchaj co mówi Stefania Podgórska, przewodnicząca zarządu os. Kilińskiego
"To jest skupisko nie wiadomo czego. Gdy słońce przygrzewa, to wszystko zaczyna po prostu śmierdzieć. W okolicy zaczęły pojawiać się szczury. Pojawiają się też bezdomni, którzy zaopatrują się w tej stercie śmieci jak w domu handlowym" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Stefania Podgórska, przewodnicząca zarządu os. Kilińskiego, która mieszka naprzeciw wysypiska.
Wydział Ochrony Środowiska sądeckiego magistratu skierował nawet zawiadomienie do prokuratury rejonowej, bo były obawy, że mogą się tam znajdować substancje chemiczne szkodliwe dla środowiska. Sprawa została dwukrotnie umorzona. Nie dopatrzono się tam znamion przestępstwa, a sąd i prokuratura nie ustalili miejsca pobytu właściciela działki.
Jak zapewnia Krzysztof Witowski, rzecznik Urzędu Miasta składowisko śmieci mimo wszystko zniknie z krajobrazu Nowego Sącza. "Miasto w najbliższym czasie wystąpi o ustalenie kuratora, a prezydent wyda decyzję nakazującą usunięcie wysypiska z działki" - zapewnia Krzysztof Witowski.
Termin usunięcia odpadów na razie nie został ustalony.
(Marta Tyka/ew)