Trzeci dzień trwa obława za 57-letnim mieszkańcem Starej Wsi kolo Limanowej, który podejrzewany jest o zabójstwo córki, zięcia, i postrzelenie teściowej. W sobotę mężczyzna był widziany w rejonie miejsca zbrodni. Oddal strzał w kierunku policjantów, po czym oddalił się w kierunku lasu. W niedzielę rano ponownie miał być widziany w pobliżu domów, ale, jak się okazało, to nie był podejrzany. Policyjny alarm wywołał także głośny huk.
Policjanci otrzymali sygnał, ze w okolicy jednego z domów zauważano osobę przypominająca podejrzanego. Funkcjonariusze weryfikują każdą taka informację i po przybyciu na miejsce okazało się, że to nie jest 57-letni mężczyzna.
Funkcjonariusze zareagowali także na hałasy przypominające strzały dobiegające z jednej z posesji w rejonie poszukiwań. Po sprawdzeniu okazało się, że to właściciel domu petardami odstrasza zwierzynę leśną. Policja apeluje do mieszkańców, aby powstrzymać się od takich zachowań.
Czwarty dzień obławy w Limanowej. Do akcji wszedł Bayraktar. [RELACJA]
Wiadomo, ze podejrzany nadal ma przy sobie broń. Podczas wczorajszego pościgu za mężczyzną, oddal on w kierunku policjantów strzał. Funkcjonariusze nie odpowiedzieli ogniem, ponieważ znajdowali się w pobliżu domów mieszkalnych.