To nie w jedzeniu - tylko w wodzie kryły się bakterie. Znane są wyniki kontroli w szkole w Niedźwiedziu koło Limanowej. 15 uczestników obozu sportowego z kłopotami żołądkowymi trafiło do szpitala. Podczas badań próbek pobranych z żywności i od pracowników nie wykryto niczego niepokojącego. Bakterie coli ujawniono natomiast w wodociągu, który dostarcza do szkoły wodę.
Bakterii nie było ani w próbkach pobranych z lodówki, talerzy czy sztućców, ani w tych pobranych z żywności i od pracowników. Jak powiedział reporterce Radia Kraków Jacek Żak z wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Krakowie wykonane zostaną jeszcze dodatkowe rozszerzone badania, które być może dadzą odpowiedź na pytanie, co było przyczyną zatrucia.
Wodociąg został zamknięty i będzie czyszczony. Mieszkańcy mogą używać wody jedynie do celów sanitarnych. Kolejne próbki do badań mają zostać pobrane we . Wodę pitną mieszkańcy będą mogli pobierać z beczkowozu, który zaparkuje przy urzędzie gminy w Niedźwiedziu.
Przypomnijmy, do trzech szpitali trafiła 15–osobowa grupa dzieci i dwóch opiekunów. Wszyscy skarżyli się na wymioty i biegunkę. Dzieci przyjechały do Niedźwiedzia z Nowej Huty na obóz sportowy.
Dzieci opuściły już szpitale w Limanowej, Myślenicach i w Nowym Targu.
(Marta Jodłowska/ko)