Nawet kilka tysięcy złotych grzywny, punkty karne i utrata prawa jazdy – kary za nielegalną jazdę po lasach mogą być surowe. O tym niedawno przekonali się fani leśnych rajdów w okolicach Limanowej.
Straż Leśna ukarała dwóch mężczyzn. Zatrzymany motocyklista zapłacił tysiąc złotych mandatu, ale znacznie więcej brawura kosztowała kierowcę quada. Choć jego maszyna nie miała tablic rejestracyjnych, a on sam rzucił się do ucieczki, strażnikom udało się go namierzyć. Otrzymał 3,5 ts. zł mandatu i 15 punktów karnych.
Drugi z uciekających quadowców wciąż jest poszukiwany.
Quady „rozjeżdżają” Podhale. Wójt Kościeliska: „Chcemy tylko ucywilizować tę działalność”