Wskazania pyłomierzy zainstalowanych przez Radio Kraków i Polski Alarm Smogowy w Bochni i Szczawnicy potwierdzają regułę zgodnie, z którą sezon grzewczy to czas kiedy najbardziej jesteśmy narażeni na wdychanie szkodliwego pyłu. W Szczawnicy norma dobowa, wynosząca 50 mg pyłu na metr sześcienny, nie została przekroczona, ale w środę o godz. 18.00 pyłomierz odnotował ok. 170 mg pyłu PM10. To niepokoi tym bardziej, że według danych ekspertów z Politechniki Warszawskiej co rok na choroby wywołane zanieczyszczonym powietrzem w Polsce umiera ok. 40 tys osób.
Zobacz: Małopolska bez smogu. Pyłomierze RK i PAS już w akcji. Są pierwsze dane
Dla Szczawnicy walka o czyste powietrze to szczególne wyzwanie. Uzdrowisko nie może sobie pozwolić na zarzut, że to, czym oddychają kuracjusze, może im zaszkodzić. I nikt nie lekceważy tam problemu.
Dziś głównym sposobem walki z zanieczyszczeniem jest montaż solarów, które widać na dachach hoteli, pensjonatów i domów prywatnych. Przechodzenie na ogrzewanie gazowe jest w tej chwili niestety utrudnione, bo do Szczawnicy nie dotarła jeszcze gazowa magistrala. Starania trwają. Wniosek o dofinansowanie budowy magistrali leży w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju i ma duże szanse na akceptację. W optymistycznej wersji rura z gazem ma się pojawić w Szczawnicy w roku 2018 r. jednak już teraz miasto przygotowało plan zachęcania mieszkańców, by podłączali się do sieci.
Podatek, jaki dostawca gazu płacił będzie samorządowi w całości zostanie przeznaczony na dopłaty do budowy przydomowych przyłączy. Koszty mają być refundowane nawet w 90 proc.
Partnerzy akcji:
(Sławomir Wrona/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: