Były związkowiec Józef Wilk nie wróci do pracy w sądeckim PKP Cargo, czego się domagał. Sąd uznał, że zwolnienie dyscyplinarne byłego szefa zakładowej "Solidarności", który między innymi fałszował karty pracy, było uzasadnione i odrzucił jego powództwo. To nie koniec problemów Józefa Wilka, bo czekają go jeszcze procesy karne.
Były maszynista Południowego Zakładu PKP Cargo, który szefował tamtejszemu związkowi zawodowemu "Solidarność" domagał się przywrócenia do pracy w spółce i wypłacenia wynagrodzenia za okres, kiedy pozostawał bez zatrudnienia. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu odrzucił jednak jego powództwo, uznając, że Cargo słusznie zwolniło Józefa Wilka za niestawianie się w pracy oraz pobieranie za te dni wynagrodzenia, dzięki fałszowaniu karty pracy.
Były związkowiec nienależnie otrzymał około 70 tys. zł. Wilka czekają też procesy karne, bo do sądu wpłynęły 3 akty oskarżenia dotyczące oszustw: w sprawie pobierania wynagrodzenia, które się mu nie należało i przywłaszczenia sobie należącej do Cargo kostki brukowej o wartości około 10 tys. zł, a także składania fałszywych zeznań w sądzie.
Wyrok Sądu Rejonowego w sprawie przywrócenia Józefa Wilka do pracy w Południowym Zakładzie PKP Cargo nie jest prawomocny.
(Joanna Porębska/ew)