W przetargu na projekt i wykonanie obiektu tym razem nie było protestów. Dzień po uprawomocnieniu się wyboru najkorzystniejszej oferty miasto podpisało umowę ze spółką Grupa Blackbird, która zbuduje stadion za ponad 50 mln zł.
Posłuchaj materiału Sławomira Wrony
Nie wiadomo na razie, czy uda się tak podzielić prace, by w przyszłym roku gotowa była, chociaż płyta stadionu z podgrzewaną murawą. Jest ona potrzebna Sandecji do uzyskania licencji na grę w I lidze.
Na najbliższy sezon klub ma pozwolenie na grę, ale tylko dzięki umowie z Tychami, dotyczącej korzystania ze stadionu tamtejszego GKSu. Prezes Sandecji Arkadiusz Aleksander nie rozważa czarnych scenariuszy. Jak mówi, po latach zwłoki w rozpoczęciu inwestycji podanie choćby przybliżonej daty oddania nowego stadionu, to duży postęp i bardzo dobra wiadomość.