Niemałe emocje przeżyli w czwartek pasażerowie popołudniowego kursu autobusowego z Krakowa do Nowego Sącza. Na pokładzie był... wąż. Gada zauważył jeden z pasażerów, ale początkowo myślał, że między siedzeniami leży zostawiona przez jakieś dziecko zabawka. Gdy zorientował się, że jednak nie - zaalarmował kierowcę, a ten powiadomił strażaków.
Gdy autobus podjechał do jednostki strażacy byli już gotowi i wynieśli z autobusu nietypowego pasażera na gapę. Jak się okazało był to boa dusiciel. Teraz policja wyjaśnia czyj to wąż i skąd się wziął w autobusie.
(Bartosz Niemiec/ko)