Prokuratura Rejonowa w Limanowej wyjaśnia, czy doszło do pomyłki przy wysyłaniu karetki do 28-letniego mężczyzny w Zamieściu na Limanowszczyźnie. Śledczy sprawdzą, czy dyspozytor pogotowia ratunkowego naraził pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Pacjent, do którego wzywano karetkę, zmarł.
Limanowska prokuratura zabezpiecza dokumentację lekarską zmarłego oraz zapis rozmów z dyspozytorem pogotowia ratunkowego w Tarnowie. W całej sprawie powołani zostali biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. 3 września powinny być znane wyniki sekcji zwłok 28-letniego mężczyzny. W najbliższych dniach prokuratura przesłucha także w charakterze świadków osoby, które mogą posiadać na temat zdarzenia jakieś informacje.
Przypomnijmy, w miniony wtorek pomocy potrzebował mężczyzna mieszkający w Zamieściu w gminie Tymbark, tymczasem karetkę w pierwszej kolejności wysłano do Tymbarku na ulicę Zamieście. Jak tłumaczy Piotr Kogut, zastępca dyrektora tarnowskiego pogotowia ratunkowego taki adres podała kobieta wzywająca pomocy. Do pacjenta w Zamieściu karetka dotarła po 16 minutach. 28-latka nie udało się uratować.
(Marta Jodłowska/ew)