16 tysięcy sądeczan poparło podpisami apel do wojewody małopolskiego o przywrócenie dyspozytorni pogotowia dla powiatów nowosądeckiego, limanowskiego i gorlickiego. System z jedną dyspozytornią w Tarnowie, zdaniem samych ratowników, wciąż nie działa właściwie. Świadczą o tym przypadki jak ten z ostatnich tygodni, kiedy dyspozytor pomylił dwie miejscowości o tej samej nazwie. Pomyłka mogła się przyczynić do śmierci mieszkańca powiatu limanowskiego.
Ratownicy wspierani przez lokalne samorządy i parlamentarzystów chcę jeszcze raz zaapelować do wojewody o korektę systemu. Tym razem ze wsparciem kilkunasty tysięcy mieszkańców. "Informowaliśmy o tej sytuacji wcześniej. Niestety potwierdziły się nasze przypuszczenia i niestety czasami były to tragiczne zdarzenia. Mam nadzieje, że będą dokonane zmiany, żeby tę sytuację poprawić" - mówi Krzysztof Olejnik, rzecznik sądeckiego pogotowia.
Akcję zbierania podpisów pod apelem zainicjował poseł Arkadiusz Mularczyk, który zapowiedział, że listy z podpisami w najbliższy wtorek zostaną złożone na biurku Jerzego Millera.
Fot. S. Wrona
(Sławomir Wrona/ko)