Krowy, które objęto kwarantanną w jednym z gospodarstw w powiecie limanowskim, są zdrowe i nie mają pryszczycy – wynika z przeprowadzonych badań krwi. Zwierzęta pochodziły z rejonu Słowacji, gdzie wykryto ognisko choroby. Zostały przetransportowane do Polski 15 marca, czyli jeszcze przed wprowadzeniem zakazu importu zwierząt i mięsa od naszych południowych sąsiadów. Mimo to profilaktycznie zostały objęte kwarantanną i zlecono badania. - Pryszczyca to bardzo niebezpieczna dla zwierząt choroba, dlatego konieczne jest zastosowanie daleko idących środków ostrożności – wyjaśnia Aneta Kawula, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Limanowej.
Jak mówi Aneta Kawula, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Limanowej - stado zostało jednak poddane rutynowej kwarantannie i badaniom krwi.
- Wdrożyliśmy procedury, żeby sprawdzić, czy zwierzęta, które przez pośrednika z Nowego Sącza dotarły na teren powiatu limanowskiego są zdrowe. W związku z tym przedwczoraj pobrane zostały próbki, czekamy na wyniki. Zwierzęta nie wykazują żadnych objawów, są w bardzo dobrej kondycji, więc jestem dobrej myśli. Jestem w stałym kontakcie z właścicielami tego gospodarstwa, gdyby zauważyli jakiekolwiek objawy niepokojące, natychmiast mają nas poinformować - mówi lekarka.
Z informacji podanych przez Głównego Lekarza Weterynarii wynika, że w ostatnim czasie ze Słowacji do Polski dotarło ponad czterysta transportów z bydłem i kilkanaście z trzodą chlewną. W tej chwili trwa poszukiwanie miejsc i gospodarstw, gdzie dostarczono zwierzęta.