Prof. Marian Zembala pokieruje ministerstwem zdrowia, Andrzej Czerwiński będzie ministrem Skarbu Państwa, resortem sportu pokieruje Adam Korol. Premier Ewa Kopacz przedstawiła nazwiska nowych szefów resortów, którzy zastąpili tych zdymisjonowanych w związku z aferą podsłuchową.
Andrzej Czerwiński to były sądecki radny, były prezydent Nowego Sącza w latach 1994-2001 i wieloletni poseł PO. W Nowym Sączu zaskakująca nominacja nie jest jeszcze komentowana.
W ostatnich latach Czerwiński nie miał lokalnie dobrej prasy. Uchodził za lojalnego reprezentanta partii rządzącej w regionie, który raczej nie sprzyja szyldowi PO. Zarzucano mu brak skuteczności w walce o zachowanie w Nowym Sączu karpackiego oddziału straży granicznej, a ostatnio także ciągle niespełnioną obietnicę budowy nowej drogi Brzesko - Nowy Sącz.
Warto też wspomnieć, że Andrzej Czerwiński uchodzi za jednego z najstarszych politycznych kolegów Donalda Tuska. Kariery obu polityków zbiegły się jeszcze w czasach Kongresu Liberalno-Demokratycznego i ta zażyłość ma trwać do dziś.
Przypomnijmy, 10 czerwca premier Ewa Kopacz poinformowała o dymisjach ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, ministra sportu Andrzeja Biernata, ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego oraz trzech wiceministrów. Ze stanowiska odszedł też szef doradców premiera, Jacek Rostowski, z funkcji marszałka Sejmu zrezygnował Radosław Sikorski.
Prezydent Bronisław Komorowski wręczy nominacje nowym członkom rządu 16 czerwca o godzinie 10:00.
Posłuchaj wypowiedzi
KOMENTARZ w Radiu Kraków
Zdaniem politologa Łukasza Stacha z Uniwersytetu Pedagogicznego, który był gościem Radia Kraków, dobrze, że w rządzie znalazły sie dwie osoby z Małopolski. Oprócz Andrzeja Czerwińskiego także Dorota Niedziela, posłanka z okręgu chrzanowskiego, która została wicemienistrem środowiska. Politolog uważa, że na pewno wzmocni to nasz region, ale "te osoby nie będą miały zbyt dużego pola do popisu, bo do wyborów zostały najprawdopodobniej cztery miesiące". Stach dodał, że nowe osoby będą miały mało czasu, by dokonać czegoś, co mogłoby pomóc tej ekipie. "Zmiana ludzi to zbyt mało." - komentował Stach.
Stach powiedział też, że "otwarcie przychodzi za późno". - To powinno zostać dokonane rok temu. Teraz tworzy to wrażenie próby uratowania spadających sondaży, zatrzymania niekorzystnych dla PO trendów, ktore wyrażają się spadkiem zaufania spoleczeństwa do tego ugrupowania.
O komentarz poprosiliśmy także Leszka Zegzdę, członka Zarządu Województwa Małopolskiego i partyjnego kolegę nowego ministra skarbu. Jak powiedział, przed Andrzejem Czerwińskim trudne wyzwanie, ale "prawdziwi mężczyźni się ich nie boją". Zeszek Zegzda nie krył jednak zaskoczenia decyzją premier Ewy Kopacz. Jak podkreślał Zegzda w rozmowie z Radiem Krakow, Andrzej Czerwiński nie zdradził nawet, że jest w gronie kandydatów na stanowisko szefa resortu skarbu.
- Czy podoła, zobaczymy. Oczekiwania z naszej strony są oczywiste i jasne. Podstawowa rzecz, trzeba wrócić do porządnego rządzenia pańswtem, uwolnić się od układzików i kolesiostwa - powiedział Leszek Zegzda w rozmowie z Radiem Kraków.
(RK, Sławomir Wrona/Jacek Bańka/Joanna Porębska/ew/ar)