Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak działa system zarządzania ruchem na drogach krajowych. Małopolska wypada blado. Chodzi między innymi tablice elektroniczne o miały służyć do przekazywania kierowcom bieżących informacji. Kontrolerzy stwierdzili, że były one słabo powiązane z sytuacją na drodze i nie były wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem.
Na tablicach najczęściej wyświetlano komunikat o warunkach pogodowych i o numerze telefonu do Punktu Informacji Drogowej. Sporadycznie o robotach drogowych i korkach. Na wielu tablicach nie wyświetlano żadnych komunikatów. Według NIK-u w Małopolsce, między innymi z powodu awarii, nie działa co piąta tablica. A to sprawia, że trudniej jest np. rozładować tworzące się korki.
Najwyższa Izba Kontroli zwróciła też uwagę, że serwis internetowy prowadzony przez Generalną Dyrekcję jest mało przydatnym narzędziem dla kierowców. Brakowało tam również rzetelnych informacji. Dla przykładu: strona podająca czas przejazdu między Krakowem a Zakopanem nie podawała czasu przejazdu między Lubniem a Nowym Targiem.
Teresa Gut/bp