Koleje Małopolskie tłumaczą się z podwyżek cen biletów. 15 stycznia - bez wcześniejszych zapowiedzi - przewoźnik podniósł ceny o 10 procent. Sytuację skomentowali w mediach społecznościowych pasażerowie, którzy rano kupili bilet w starej cenie, a po południu musieli zapłacić za ten sam bilet więcej. W dodatku czas jego ważności został skrócony z czterech do trzech godzin. Okazuje się, że powodem podwyżki był... wzrost cen prądu.
Z końcem roku 2024 skończyły się programy osłonowe dla takich przedsiębiorstw jak Koleje Małopolskie. Nie korzystamy teraz z ulgi, jeśli chodzi o tańszy prąd, która obowiązywała do 2024 roku, więc zaistniała korekta oferty handlowej
- tłumaczy Radosław Włoszek, prezes Kolei Małopolskich.
Okazuje się, że podwyżka objęła wszystkich regionalnych przewoźników na terenie województwa małopolskiego. O 10 procent wzrosły także ceny biletów na połączenia obsługiwane przez PolRegio i Koleje Śląskie.