30 i więcej - tyle kresek pokażą termometry w najbliższych dniach. Największych upałów synoptycy spodziewają się w poniedziałek i wtorek, wtedy temperatura osiągnie nawet 35 stopni Celsjusza. Synoptycy z IMGW ostrzegają, że upały będą nam towarzyszyć ponad tydzień.
W czwartek i piątek termometry pokażą 27 i 29 kresek powyżej zera, ale weekend będzie znacznie cieplejszy. Od poniedziałku słupek rtęci jeszcze poszybuje w górę, nawet do 35 kresek. "Taka sytuacja jest groźniejsza niż skoki temperatur, ponieważ organizm będzie narażony przez długi czas na temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza" - tłumaczy Piotr Ramza z IMGW. "Wysoka temperatura wzmaga parowanie, a przez najbliższe dni nie będzie opadów. Poziom wód się obniży" - dodaje synoptyk.
W Krakowie w czasie upałów do dyspozycji mieszkańców będą hydranty z wodą zdatną do picia obok Wieży Ratuszowej i w parku Jordana. W upalne dni na Rynku Głównym nie spotkamy dorożek. Między godz. 13.00 a 17.00 muszą zjechać one z nagrzanej płyty Rynku. Konie z kolei muszą zostać ustawione w miejscach do tego wyznaczonych: na Plantach, przy Barbakanie i na ul. Mikołajskiej. Gdy tylko temperatura przekroczy 30 stopni Celsjusza, na Rynku Głównym oraz na pl. Jana Nowaka Jeziorańskiego zostaną ustawione kurtyny wodne.
O zdrowy rozsądek, gdy żar leje się z nieba, apeluje małopolska policja. Funkcjonariusze proszą, aby nie zamykać dzieci samych w samochodach, bo może dojść do tragedii. Nadkomisarz Katarzyna Padło namawia, aby zawsze reagować, gdy widzimy, że dziecko może zasłabnąć. "Jeśli sytuacja jest kryzysowa, nie obawiajmy się wybić szyby samochodu. Tu mówimy o stanie wyższej konieczności. Stawiamy życie ludzkie wyżej niż szkody materialne" - tłumaczy. Jeśli widzimy, że dziecko nie mdleje, jest w ogólnej dobrej kondycji, warto zawiadomić policję i poczekać na funkcjonariuszy.
Zobacz: Zostawili w nagrzanym samochodzie dwa psy i poszli zwiedzać muzeum Auschwitz
(Teresa Gut/ko)