Dezinformacja i manipulacja informacją to nasza codzienność. Są osoby, grupy czy państwa, którym zależy na przekazywaniu opinii publicznej fałszywych danych - wprowadzając w błąd chcą osiągnąć pewien cel, albo zatuszować niewygodne dla siebie informacje. Zawsze musimy być czujni i weryfikować, czy dane źródło przekazuje prawdziwe informacje.
Posłuchaj materiału Mateusza Bożka
Technik dezinformacji jest mnóstwo. Z tych rosyjskich najbardziej popularna to technika tzw. "kozła ofiarnego", czyli wykreowanie od podstaw problemu, którym potem straszy się całe społeczeństwo. Na końcu wskazuje się winnego.
"Nie raz społeczeństwo polskie i nie tylko polskie było straszone widmem zbliżającego się kryzysu gospodarczego czy też na przykład głodu, widmem tego, że zamarzniemy bez rosyjskiego gazu i tutaj na przykład wskazywano na złą, rusofobiczną politykę Warszawy, czyli straszono nas na przykład zbliżającym się ogromnym kryzysem i od razu wskazywano winnego" - mówił Michał Marek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Bardzo często źródła rosyjskie odwołują się do emocji - tak aby odbiorca nie podchodził zbyt krytycznie do danej informacji. Inną techniką jest "fałszywa alternatywa" - chodzi o to, żeby nawet pozornie prostą rzecz przerobić na walkę o najwyższe wartości pewniej grupy lub narodu. Tak było, chociażby w przypadku wywieszania w naszym kraju ukraińskich flag.