Przed nami 50 dni niepewności. Wyniki badań gruntu w Trzebini będą gotowe dopiero w połowie lutego. W tym czasie nie będą prowadzone żadne prace zabezpieczające. Dziś odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego po tym, jak w weekend na terenie miasta powstało kolejne zapadlisko.
Dziura przy ulicy Górniczej została już zasypana, ale obawy mieszkańców pozostały. Od sierpnia ubiegłego roku na terenach pogórniczych w Trzebini powstało już ponad 20 zapadlisk - mówił burmistrz Jarosław Okoczuk i dodaje, że modli się, aby do 15 lutego nie było kolejnych tego typu zdarzeń. Ma zostać wyłoniony wykonawca, który zajmie się zapełnieniem pustych miejsc
posłuchaj birmistrza Jarosława Okoczuka
To poważna deklaracja, zwłaszcza że do 15 lutego mamy poznać rekomendacje, które miejsca w pobliżu dawnej kopalni KWK Siersza należy zabezpieczyć poprzez zasypanie podziemnych wyrobisk lub odpompowanie wody, ale by wydać taką decyzję potrzebne są dodatkowe badania - tłumaczy rzecznik Spółki Restrukturyzacji Kopalń Mariusz Tomalik. Trwają badania naukowców z AGH, bo dotychczasowe nie przyniosły odpowiedzi.
posłuchaj Mariusza Tomalika
Weekendowe zapadlisko powstało zaledwie 3 metry od jednego z domów. Pani Edyta mówiła mi, że to kolejny raz, gdy nieopodal ich budynku utworzyła się wyrwa. Do pierwszego takiego zdarzenia doszło kilkanaście lat temu i wtedy mieszkańcy myśleli, że wszystko zostało tak naprawione, że więcej do tego nie dojdzie. Boją się o swoją przyszłość.
posłuchaj pani Edyty
Jak się okazuje, codzienność mieszkańców Trzebini to jeden wielki stres i ciągła niepewność. Nagle zaczyna się w domu wszystko trząść, nad wodą, którą wypełniono wyrobiska, nie ma żadnej kontroli.
posłuchaj mieszkańca Trzebini
Teraz na wniosek wojewody małopolskiego i burmistrza Trzebini sprawdzone ma zostać również, czy zamknięcie kopalni KWK Siersza odbyło się w sposób prawidłowy. Zakład jest nieczynny ponad 20 lat, a od 15 lat mieszkańcy borykają się ze szkodami górniczymi. Wyniki kontroli mamy poznać do 15 lutego. Mieszkańcy z niecierpliwością czekają na konkretne działania, bo - jak pokazują liczne przypadki - na terenach pogórniczych nikt nie może się czuć w pełni bezpieczny.