Nie zgadzają się z decyzją Wojewody Małopolskiego i zaczynają zbierać podpisy. Mieszkańcy Andrychowa i Wieprza bronią karetki pogotowia. Od 1 kwietnia zmieniają się niektóre miejsca, skąd karetki mają być kierowane do pacjentów.
Po zmianach ma skrócić się czas dojazdu karetek do pacjentów. To jednak nie przekonuje mieszkańców Andrychowa, bo oni jedną karetkę stracą. Zdaniem wojewody karetek w Andrychowie jest za dużo i dlatego od 1 kwietnia dyżurów ma być mniej.
W ciągu dnia, od godziny 7.00 - 19.00 w andrychowskiej stacji pogotowia będą dwie karetki a nocą tylko jedna z kierowca i ratownikiem. Ta decyzja oburza mieszkańców. Przekonują oni, że na bezpieczeństwie nie można oszczędzać i przypominają, że Andrychów to największe miasto w powiecie wadowickim. Przez najbliższe dni w Andrychowie i Wieprzu potrwa zbiórka podpisów pod petycjami do wojewody i premiera, żeby karetki w mieście zostawić.
(Marek Mędela/ko)