Gęsta mgła od rana spowijała pasy startowe krakowskiego lotniska. W tej chwili sytuacja wróciła już do normy, ale pasażerowie dotrą do celu podróży później niż było to planowane.
Samoloty są opóźnione. Dopiero po godzinie 10:00 startowały maszyny, których lot planowo miał się odbyć po godzinie 6:00. Chodzi między innymi o loty do Frankfurtu, Monachium i Berlina. W godzinach porannych żadne maszyny także nie lądowały na krakowskim lotnisku. Samoloty kierowano do Katowic.
MS/ar