Jak podaje Spółka Restrukturyzacji Kopalń, w środę rano - podczas wiercenia trzeciego otworu w rejonie zapadliska z 25 grudnia zeszłego roku przy ulicy Górniczej na osiedlu Siersza - doszło do rozluźnienia gruntu. Pod ciężarem wiertnicy, grunt osunął się o około metr w głąb. Do zapadliska wpadło urządzenie.
Posłuchaj co mówi Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK
Jak podaje spółka, maszyna była "zakotwiona i odpowiednio zabezpieczona", dlatego po jej wydobyciu prace będą kontynuowane.
W sumie zaplanowanych jest wykonanie pięciu otworów na głębokość ok. 30 m, z których dotychczas zrobiono dwa.