Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Małopolskie pogotowie ratunkowe ma coraz więcej zgłoszeń. Pomagają strażacy

Pogotowie ratunkowe w Małopolsce zaczyna mieć kłopoty z reagowaniem na wszystkie wezwania o pomoc. Razem z lawinowo rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem wzrasta też liczba wyjazdów pogotowia. Coraz częściej muszą pomagać inne służby.

Małopolskie pogotowie ratunkowe ma coraz więcej zgłoszeń. Pomagają strażacy
fot: RK

Tylko w Tarnowie i powiecie tarnowskim w ciągu tygodnia liczba wyjazdów pogotowia ratunkowego wzrosła z 450 do 560 - alarmuje rzecznik tarnowskiego pogotowia Krzysztof Krzemień. Na dziesięć karetek do dużo, dodatkowo jest czas oczekiwania w SORach i izbach przyjęć. Na tle kraju jest u nas lepiej, ale problem jest. Pod szpitalem św. Łukasza karetki na przekazanie pacjentów czekają kilka lub kilkanaście godzin, a zalecenia co do przebywania w kombinezonie ochronnym to 4 godziny - mówi.

Podobnie wygląda to w Krakowie - przyznaje rzeczniczka tamtejszego pogotowia ratunkowego Joanna Sieradzka:-  Zdarza się, że ambulanse z pacjentami czekają kilka godzin przed SORami. Chwilowe wyłączenie jednego z oddziałów powoduje przekierowanie do pozostałych działających placówek. O każdej sytuacji informowany jest Wojewódzki Koordynator Ratownictwa Medycznego w małopolskim UW - uczestniczy on również w poszukiwaniu miejsc dla pacjentów.

A jak już uda się przekazać pacjenta z koronawirusem bądź jego podejrzeniem do szpitala - to przed kolejnym wyjazdem trzeba zdezynfekować karetkę. To zajmuje nawet półtorej godziny. Czas jest trudny i coraz częściej brakuje wolnego zespołu do pomocy chorym, dlatego w ostatnich dniach, częściej niż zwykle o pomoc proszone są inne służby - ratownicy górscy, ale przede wszystkim strażacy - przyznaje Sebastian Woźniak z komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Krakowie: - Strażacy małopolscy w ostatnich dniach odnotowali większą liczbę zgłoszeń od dyspozytora medycznego z prośbą o pomoc w zakresie ratownictwa medycznego. Najczęściej dotyczy to najcięższych przypadków - osób nieprzytomnych, bez oddechu, potrzebujących resuscytacji.

Sebastian Woźniak zastrzega, że tych sytuacji nie ma jeszcze dużo i nie zakłóca to pracy. Wszyscy strażacy zawodowi mają kursy pierwszej pomocy, a dodatkowo wielu z nich jest także ratownikami medycznymi. W samej tylko limanowskiej straży pożarnej jest ich 11 - podkreśla zastępca komendanta Tomasz Pawlik: - W naszych szeregach jest dużo osób, które jeżdżą w karetkach, znamy się na podstawowych działaniach medycznych.

Strażacy na wyposażeniu nie mają chociażby leków, dlatego w bardziej skomplikowanych sytuacjach nieodzowna jest obecność pogotowia ratunkowego. W czasie wytężonej pracy po raz kolejny apelują, by nie wzywać pogotowia bez potrzeby i pamiętać, że numery alarmowe są dla poważnych przypadków, zagrażających zdrowiu i życiu.

strażacy z Limanowej w ciągu tygodnia cztery razy wyjeżdżali za karetki do przypadków zatrzymania krążenia, a zespoły pogotowia ratunkowego dojeżdżały po czasie.

Przed tygodniem nie było wolnej karetki w Limanowej, dlatego do 89-letniego mężczyzny z dusznościami i problemami z oddychaniem pojechali właśnie strażacy. U mężczyzny doszło do zatrzymania krążenia. Mimo wysiłków strażaków, a później ratowników, którzy jechali z odległego 20 kilometrów Łącka - nie udało się go uratować.

Z kolei strażacy z Tarnowa oraz ochotnicy z powiatu, tylko w poniedziałek cztery razy wyjeżdżali do przypadków medycznych, udzielając pomocy przed przyjazdem pogotowia. W jednym przypadku strażacy jako jedyni byli na miejscu wezwania do zasłabnięcia.

Bartłomiej Maziarz/bp

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem