Najgorzej w poniedziałek jest w Krakowie. Najwięcej smogu od rana jest przy alei Krasińskiego. Stężenie pyłu zawieszonego wynosi około 250 mikrogramów na metr sześcienny. To pięciokrotnie więcej niż wynosi norma Światowej Organizacji Zdrowia.
Równie złą sytuację pokazują przenośne pyłomierze Radia Kraków i Polskiego Alarmu Smogowego rozstawione w podkrakowskich gminach. W Igołomii - Wawrzeńczycach, Słomnikach i Skale normy również przekroczone są pięciokrotnie. Zła sytuacja jest także w innych miastach regionu - w Skawinie, Nowym Targu, Nowym Sączu i Olkuszu pyłu PM10 jest dwukrotnie za dużo. Jedynie Zakopane i Gorlice mają w miarę dobre powietrze.
Wyniki pomiarów ze Słomnik, Skały oraz Igołomii-Wawrzeńczyc można śledzić na bieżąco TUTAJ. Badania w tych gminach prowadziwy wspólnie z "Polskim Alarmem Smogowym" w ramach akcji "Małopolska bez smogu".
Fatalnie było także w niedzielę. Wtedy pyłomierz ustawiony w Skale koło Krakowa zarejestrował stężenie pyłu zawieszonego w wysokości blisko tysiąca mikrogramów na metr sześcienny. To 2000% normy - najwyższy poziom zanieczyszczeń, jaki zarejestrowaliśmy w ramach akcji "Małopolska bez smogu". Powietrze w gminach otaczających Kraków badamy już od ponad miesiąca.
W Skale mieszkańcy rozdają wykresy z inf. o wczorajszym 20krotnym przekroczeniu norm PZ @RadioKrakow @alarm_smogowy pic.twitter.com/pqtzIoKQ6V— Karol Surowka (@SurowkaKarol) 5 grudnia 2016
Zdaniem Anny Dworakowskiej z Polskiego Alarmu Smogowego pogoda jest idealna do tworzenia się smogu. "Przestał wiać wiatr. Do tego mamy taki układ ciśnień, że zanieczyszczenia zalegają. To co wyemitujemy - zostaje. To może się nabudowywać przez kilka dni. Wtedy będzie coraz gorzej" - podkresla Dworakowska.
(Karol Surówka/ko)