- To była kwestia oceny funkcjonowania marszałka małopolski Witolda Kozłowskiego za jego kadencji - tak wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki tłumaczy dopiero czwarte miejsce marszałka na listach kandydatów do sejmiku. W dodatku czwarte miejsce nie w swoim okręgu.
- Kierownictwo partii źle to oceniło, z pewnymi wyjątkami. Była nawet decyzja, że marszałek nie będzie kandydował. To by było krzywdzące, stąd znalazł się na liście, ale nie na miejscu eksponowanym - mówił Ryszard Terlecki.
Ryszard Terlecki o Solidarnej Polsce: Mali i bardzo mali próbują zaistnieć w dużej polityce
Zdaniem Terleckiego w Małopolsce nie wykorzystano w pełni faktu władzy, bo Urząd Marszałkowski się nie sprawdzał.