Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Na kwiaty i znicze trzeba wydać zdecydowanie więcej niż przed rokiem

Małopolanie korzystają z pięknej pogody i porządkują groby bliskich. Łapią się też za portfele, bo na kwiaty i znicze trzeba wydać zdecydowanie więcej niż przed rokiem. To efekt m.in. cen energii oraz embarga na produkty ze wschodu, które są wykorzystywane w produkcji zniczy.

Na kwiaty i znicze trzeba wydać zdecydowanie więcej niż przed rokiem
fot: Marek Mędela

posłuchaj materiału Marka Mędeli

Jest drożej. To przyznają i sprzedawcy, i ich klienci. W tym roku ceny zniczy, kwiatów i wiązanek średnio poszły w górę o kilkadziesiąt procent.

Sławomir Kłyczek właściciel firmy produkującej znicze mówi, że wzrost cen to efekt droższych produktów, głównie parafiny. Kiedyś to było 6-8 tysięcy, dziś trzeba zapłacić 12 300 zł. Parafina była sprowadzana z Rosji i Białorusi, teraz trzeba sprowadzać z Chin i transport drogą morską jest o wiele droższy.

Pan Sławomir prowadzi jednoosobową firmę. Dzięki zmniejszeniu kosztów produkcji i braku pośredników może sprzedawać znicze po osiem złotych za sztukę. Taka cena to jednak już rzadkość. Według danych portalu dlahandlu.pl ceny lampionów w ciągu roku podrożały o 19 procent, najwięcej o blisko 40 procent w supermarketach.

Droższe są też kwiaty. Ich producenci ceny podnieśli o około 20 procent. Na placach targowych w Małopolsce za średnią chryzantemę w doniczce trzeba zapłacić około 25 - 30 złotych. Szymon Ledwoń właściciel gospodarstwa ogrodniczego z Oświęcimia mówi, że to absolutne minimum, biorąc pod uwagę koszty produkcji kwiatów.  Koszty poszły w górę od opału po paliwo, przez nawozy i doniczki, a nawet ziemię. Producenci nie mówią o włożonej pracy, bo to aż pół roku trzeba poświęcić, żeby na koniec móc podziwiać piękną, kolorową chryzantemę w doniczce.

Jeszcze droższe są gotowe wiązanki. To już wydatek nawet powyżej stu złotych. Mimo wyższych cen klienci z zakupów nie rezygnują, ale porównują ceny i lepiej planują wydatki. Jak mówią, można znaleźć ładny stroik po 35 złotych, a znicze po 5.

Mniej natomiast kupujemy zniczy. Wybieramy mniejsze lub używamy po raz kolejny tych z zeszłego roku. Szkło można umyć i wygląda jak nowy, trzeba tylko dokupić wkłady. Na niektórych cmentarzach są już specjalne miejsca, gdzie można zostawić znicze, które już nie są potrzebne.  A taką specjalną półkę na znicze znaleźć już można na cmentarzach w Krakowie. Był to pomysł zgłoszony w ubiegłym roku do budżetu obywatelskiego.

fot: Marek Mędela

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania