Dopiero dziś, czyli po tygodniu-energetykom udało się zakończyć prace z usuwaniem awarii prądu po ubiegłotygodniowych opadach śniegu. Najgorzej było w południowo-wschodniej części Małopolski, gdzie spadło najwięcej mokrego, ciężkiego i oblepiającego śniegu. Jak zapewnia Tauron dystrybucja nie ma już w regionie mieszkańców, którzy z powodu warunków pogodowych nie mają zasilania.
Nie znaczy to jednak, że wszystko zostało już całkowicie naprawione. Część obwodów została zabezpieczona i podłączona do pracy, by przywrócić zasilanie w domach, ale w najbliższych dniach energetycy będą musieli w te miejsca wrócić, by wykonać bardziej skomplikowane prace. Będą więc czasowe wyłączenia.
Przy naprawie sieci pracowało w ciągu ostatniego tygodnia około tysiąca osób.