Koniec nauki zdalnej - dzieci od poniedziałku wracają do szkół. Ministerstwo Zdrowia na razie nie planuje wprowadzać nowych obostrzeń, mimo że liczba zakażeń rośnie - jest ich o 10% więcej niż jeszcze tydzień temu. Minister Adam Niedzielski ten wzrost nazywa "anomalią poświąteczną", co nie zmienia faktu, że resort przygotowuje się na uderzenie Omikrona, które może nastąpić pod koniec stycznia. Zgodnie z najczarniejszym scenariuszem potrzebnych wtedy może być nawet 60 tys. łóżek covidowych.
posłuchaj materiału Joanny Porębskiej
Jak podaje Ministerstwo Zdrowia ostatniej doby potwierdzono 17 tys. 196 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, czyli o ponad 10% więcej niż tydzień temu. Zdaniem ministra Adama Niedzielskiego ten wzrost to sytuacja przejściowa i jeżeli miałaby to być zmiana trendu, to będą decyzję o obostrzeniach.=, ale w tej chwili takiej decyzji nie ma.
Uczniowie zatem w poniedziałek wracają do szkół, a w restauracjach, hotelach, czy kinach limit udostępnionych miejsc dla niezaszczepionych nadal będzie wynosił 30%. Problem w tym, że obostrzenia nie są przestrzegane, a niestety kontroli jest niewiele - mówi specjalista chorób zakaźnych prof. Anna Boroń-Kaczmarska i brakuje konsekwencji w realizacji zapowiedzi. Mówi się, że będą kontrole, a ich nie ma.
Rzecznik rządu Piotr Müller przyznaje, że niezbędna jest skuteczniejsza weryfikacja przestrzegania obowiązujących obostrzeń i zapowiada wzmożone kontrole w czasie ferii zimowych, które będzie prowadzić sanepid i policja w miejscach, gdzie gromadzi się wiele osób.
Choć Ministerstwo Zdrowia wzrost liczby zakażeń traktuje jako sytuację przejściową, to jednocześnie przygotowuje się na piątą falę pandemii i uderzenie wariantu Omikron, co może nastąpić pod koniec stycznia. Resort planuje zwiększyć liczbę łóżek covidowych nawet do 60 tys.
Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie alarmuje, że zaczyna brakować miejsc dla pacjentów. W największym szpitalu na południu Polski leczonych jest prawie tysiąc osób.
- Choć znacznie spadła liczba chorych z COVID, to wzrosła liczba pacjentów, którzy po przejściu koronawirusa nie mogą opuścić szpitali z uwagi na zły stan zdrowia i choroby współistniejące. Niemal na wszystkich oddziałach dostawiane są dodatkowe łóżka - mówi Marcin Jędrychowski.
W Małopolsce zajętych jest dziś 1839 łóżek covidowych o 15 mniej niż wczoraj, ale wzrosła liczba zajętych respiratorów.
W naszym regionie, tak jak w całym kraju, przybyło zarażonych koronawirusem. Pozytywny wynik testu na COVID-19 odnotowano ostatniej doby u 2174 osób. Więcej zachorowań jest tylko w województwie mazowieckim
Ostatniej doby w Małopolsce wykonano prawie 9 tys. 200 testów na COVID-19, Wyniki około 14% z nich były pozytywne.
A najwięcej zakażeń w regionie odnotowano w Krakowie, powiecie krakowskim i wielickim.
Podczas dzisiejszej konferencji Ministerstwa Zdrowia apelowano też o szczepienie dzieci przeciw COVID-19. Do tej pory zaszczepiono 243 tys. uczniów w wieku od 5 do 11 lat.