Ponad trzysta razy wyjeżdżali strażacy w związku z burzami, jakie wczoraj przetoczyły się przez Małopolskę. Najwięcej interwencji było w Krakowie - aż dwieście czterdzieści trzy. Po kilkanaście w Suchej Beskidzkiej i Olkuszu i pojedyncze w Miechowie, Nowym Sączu, Gorlicach i Zakopanem.
Interwencje najczęściej dotyczyły zalanych i nieprzejezdnych dróg (głównie w Krakowie), zalanych piwnic i posesji, powalonych drzew i połamanych konarów.
Burze w Małopolsce. Kraków zalany, przez rondo Ofiar Katynia nie kursują autobusy
Dodatkowo aż do czwartej nad ranem trwała strażacka akcja po pożarze zabudowań gospodarczych, który wybuchł wczoraj około 13:40 w Czarnym Dunajcu. W budynkach, w których pojawił się ogień było dużo siana. Dogaszanie pożaru i przelewanie, żeby mieć pewność, że nic się więcej nie tli zajęło wiele godzin.