Roztańczone, rozśpiewane i z mnóstwem lokalnych przysmaków — tak mijają pierwsze Gminno-Uniwerysteckie Dożynki w Prusach koło Krakowa. Uniwersytet Rolniczy zorganizował je wspólnie z gminą Kocmyrzów-Luborzyca.
Posłuchaj wypowiedzi
Poza prezentacją tradycyjnych wieńców, koszy i chlebów dożynkowych przygotowano również stoiska lokalnych pszczelarzy i gospodarstw ekologicznych. Można podziwiać sprzęt rolniczy i zobaczyć jak wygląda uniwersyteckie poletko doświadczalne. Wójt Marek Jamborski przekonuje, że podczas dożynek da się poczuć prawdziwy klimat gminny.
Z gminą współpracujemy na bardzo różnych poziomach. Współpraca jest pomiędzy różnego rodzaju stowarzyszeniami, chociażby kołem gospodyń wiejskich, harcerzami, którzy korzystają z naszego terenu i tutaj mogą ćwiczyć i się rozwijać. Oczywiście współpracujemy stricte na polu rolniczym, wspierając się jeśli chodzi o produkcję rolną no i później ten zbyt. My tak naprawdę mamy dokładnie te same problemy i te same radości, co mają mieszkańcy gminy Kocmyrzów-Luborzyca
- dodaje Agnieszka Filipiak-Florkiewicz, prorektor ds. nauki Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Posłuchaj wypowiedzi
Plony w tym roku są wysokie, chociaż żniwa były niezwykle trudne ze względu na pogodę — przekonuje kierownik gospodarstwa Jerzy Jaskiernia.
Produkujemy tutaj jako rolnicze gospodarstwo 650 ton zboża, około 150 ton rzepaku i 1000 ton kukurydzy. Wcześniej jeszcze produkowaliśmy znaczne ilości buraka, prawie 3000 ton rocznie. To są naprawdę realne korzyści też dla gminy i społeczeństwa, bo my te płody dajemy do ogólnego bilansu zbożowego kraju.
Cześć plonów trafia do gospodarstwa w Rząsce, a cześć idzie na sprzedaż.
Na pierwszych Gminno-Uniwersyteckich Dożynkach w Prusach można było zobaczyć, jak wygląda uniwersyteckie poletko doświadczalne. Był również pokaz maszyn rolniczych — zarówno tych wykorzystywanych współcześnie, jak i zabytkowych pojazdów. Nie zabrakło również tradycyjnych wieńców, koszy i chlebów dożynkowych oraz lokalnych przysmaków.