Dziś już nie aura, ale awarie były główną przyczyną opóźnień pociągów. Już nie tak wielogodzinne, jak jeszcze kilka dni temu, ale i tak mogły pokrzyżować plany.
Pociąg z Krakowa do Kielc, który normalnie jedzie dwie i pół godziny miał.. niemal godzinę opóźnienia. O kilkanaście minut później przyjechały też pociągi z Krakowa do Oświęcimia czy z Gdyni do Zakopanego.
https://www.radiokrakow.pl/audycje/lukasz-kmita-o-lotach-prezydencie-krakowa-i-braunie-sypie-glowe-popiolem-bede-mniej-latal/