Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Naukowiec: mroźna zima nie sprawi, że komarów i kleszczy będzie mniej

Mroźna zima nie sprawi, że komarów i kleszczy będzie mniej. Co najwyżej warunki atmosferyczne mogą nieznacznie opóźnić pojawienie się ich wiosną - stwierdziła prof. Joanna Mąkol z Zakładu Biologii i Ekologii Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Naukowiec: mroźna zima nie sprawi, że komarów i kleszczy będzie mniej
Fot. Pexels

Jak powiedziała cytowana w materiale prasowym uczelni prof. Mąkol, dla kleszczy czy innych pajęczaków tegoroczna zima nie jest wyjątkowa. Przypomniała, że historycznie były już większe fale mrozów i obfitsze opady śniegu. Dlatego - jej zdaniem - warunki atmosferyczne mogą nieznacznie opóźnić pojawienie się kleszczy wiosną, a w przypadku wcześniej nastających chłodów spowodować ograniczenie ich aktywności jesienią.

Zaznaczyła przy tym, że wystarczy wzrost temperatury do ok. 5 stopni Celsjusza, aby kleszcze wznowiły swoją aktywność i przystąpiły do poszukiwania żywiciela.

„Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego i zdecydowaną większość w naszej faunie stanowią gatunki charakterystyczne dla tej strefy, a zatem doskonale zaadoptowane do radzenia sobie w naszych warunkach klimatycznych” - podkreśliła prof. Mąkol i dodała, że jedną ze strategii na przetrwanie jest dla tych zwierząt wejście w stan diapauzy.

Jak wyjaśniła, to tzw. stan życia utajonego. Polega on na tym, że organizm zawiesza swoją aktywność i rozwój, w drastycznym stopniu ogranicza metabolizm, oddychanie utrzymywane jest na niskim poziomie, następują też zmiany w poziomie hormonów.

Podkreśliła, że diapauza jest pojęciem szerszym niż hibernacja, czyli tzw. sen zimowy. Ten ma swój początek w momencie, kiedy dochodzi do obniżenia temperatur. Wtedy organizmy spowalniają swój metabolizm, ograniczają funkcje życiowe i czekają na wiosnę. Z kolei diapauza może być spowodowana różnymi czynnikami środowiskowymi.

Diapauza może u różnych organizmów trwać od kilku tygodni do nawet kilkudziesięciu lat. W tym okresie komórki osiągają praktycznie stan całkowitego uśpienia, a energia wydatkowana jest w stopniu minimalnym jedynie na utrzymanie tzw. integralności komórkowej. „Diapauza jest na swój sposób doskonalsza również dlatego, że procesy z nią związane rozpoczynają się jeszcze przed nastaniem niekorzystnych warunków i zanikają jakiś czas po ich ustaniu, co znaczy, że jest w pewnym sensie zaprogramowana, wpisana w kalendarz życiowy organizmów” - wyjaśniła badaczka.

Prof. Mąkol uważa również, że tegoroczne warunki atmosferyczne nie oznaczają mniejszej liczby komarów w miesiącach cieplejszych. A długo zalegająca pokrywa śnieżna i wiosenne roztopy mogą stworzyć dobre warunki do ich rozmnażania.

„Rozlewiska na łąkach czy w lasach sprawią, że komary będą miały idealne warunki do rozwoju. Jedyne na co możemy liczyć, to podobnie jak w przypadku kleszczy, że dłuższa zima skróci nieznacznie czas ich nasilonej aktywności” - stwierdziła prof. Mąkol.

Owady te - jak powiedziała - zimują w miejscach o ograniczonej cyrkulacji powietrza i dość równomiernej temperaturze, np. piwnicach. Tam oczekują, aż temperatura osiągnie poziom, który wprowadzi je w stan wyższej aktywności.

Jej zdaniem sroga zima nie oznacza też, że można liczyć na mniejszą liczbę przedstawicieli gatunków inwazyjnych. Ponieważ w tej grupie są zwierzęta, które wykazują odporność na niskie temperatury w środowisku, dzięki krioprotektantom (substancjom zapobiegających zamarzaniu hemolimfy) obecnym w płynach ustrojowych, a także dzięki stosowaniu różnych strategii zimowania. Biedronki azjatyckie na okres zimy próbują przedostać się do domów i mieszkań. Z kolei mniej odporny na zimno wtyk amerykański wypracował strategię, która pozwala mu przetrwać zimę. Jesienią szuka schronienia w szczelinach elewacji, na poddaszach, czy w mieszkaniach.

Jak podsumowała prof. Mąkol, srogie zimy nie są kluczem do znaczącego ograniczenia liczebności populacji kleszczy, komarów czy gatunków inwazyjnych.

„Aby taka sytuacja mogła mieć miejsce wysokie mrozy, w dodatku bez pokrywy śnieżnej, musiałyby się utrzymywać przez kilka miesięcy, bez przerwy. A takiej zimy nie mieliśmy” - stwierdziła badaczka.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem