Brzescy policjanci interweniowali w domu, gdzie pozostawione bez opieki znajdowały się dzieci. Kierowcy jadący ruchliwą drogą zauważyli na poboczu błąkającą się 1,5-roczną dziewczynkę, postanowili zatrzymać się i zaopiekować dzieckiem. Szukając jej opiekunów, w drzwiach pobliskiego domu odkryli 3-letniego chłopca. Jak się później okazało, był to brat dziewczynki.
21 marca około godziny 8.30 mieszkańcy Brzeska przejeżdżający przez jedno z ruchliwych skrzyżowań w mieście zauważyli na chodniku malutkie dziecko, bez butów jedynie w skarpetkach. Nie widząc w pobliżu opiekuna, zatrzymali się, by zająć się dziewczynką. Chcąc odnaleźć opiekunów dziecka, zaczęli się rozglądać i dostrzegli stojące w drzwiach pobliskiego domu kolejne dziecko, 3-letniego chłopczyka. Okazało się, że w domu oprócz dzieci nie było nikogo.
Mieszkańcy powiatu brzeskiego od razu zaalarmowali o sytuacji policjantów. Na miejscu pojawił się patrol oraz dzielnicowy. W międzyczasie do domu powrócił ojciec dzieci. Tłumaczył się, że zostawił je tylko na chwilę same w domu. W trakcie interwencji do domu wróciła także niczego nieświadoma matka. Rodzice dzieci byli trzeźwi.
Policjanci przypominają, że przestępstwo narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia bądź życia albo uszczerbku na zdrowiu małoletnich, nad którymi ciąży obowiązek opieki, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 5 lat. Materiały sprawy zostaną również przekazane do Sądu Rodzinnego, który dokładnie sprawdzi sytuację rodzinną dzieci.