453 gospodarstwa w Małopolsce, głównie w Krakowie i powiecie krakowskim, pozostają bez prądu wskutek burz, które w piątek przeszły nad województwem – wynika z informacji przekazanych w sobotę rano PAP przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego.
W piątek i w nocy z piątku na sobotę małopolscy strażacy odebrali niemal 1,1 tys. zgłoszeń; najwięcej w Krakowie i powiecie – prawie 1 tys. Kilkadziesiąt razy interweniowano w powiatach miechowskim i wielickim. Skutki burz usuwano też m.in. w powiecie limanowskim.
„Całą noc usuwaliśmy skutki nawałnicy. Szacujemy, że do godzin południowych będziemy usuwać szkody. Trwa ewidencjonowanie zdarzeń, sporządzamy meldunki. Nie ma informacji o osobach rannych” – powiedział w sobotę PAP rzecznik prasowy małopolskiej PSP Sebastian Woźniak.
W ocenie strażaków najwięcej szkód wyrządziła burza z gradem, która w piątek po południu przeszła przez Kraków i okolice. Druga połowa nocy była już spokojna, jeśli chodzi o sytuację pogodową.
Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie zapowiedział, że od soboty rozpocznie sprzątanie w parkach i na bulwarach. „Ogromnie żal sędziwego kasztanowca spod Wawelu, drzew z Bulwarów czy wielu drzew z krakowskich ulic i parków - m.in. Stacja Wisła, Bednarskiego, Plant czy Zaczarowanej Dorożki” – przekazał w mediach społecznościowych dyrektor ZZM Piotr Kempf.
Zapowiedział też: „W miejsce naszego wyjątkowego kasztanowca posadzimy jego dziecko – wyhodowane przez mieszkańca z zebranego jesienią kasztana, a w miejsce wszystkich wywróconych – młode drzewa”.
ZZM zaapelował o ostrożność, ponieważ z uszkodzonych koron drzew mogą się nadal wyłamywać sporych rozmiarów gałęzie.
Na sobotę, na godz. od 14 do 21, IMGW wydał ostrzeżenia I stopnia dot. burz z gradem dla powiatów gorlickiego, nowosądeckiego, nowotarskiego i tatrzańskiego. Na rzekach południowej Małopolski obowiązuje także I stopień ostrzeżenia hydrologicznego dotyczącego gwałtownego wzrostu stanów wody. Na sobotę synoptycy nie przewidują upałów.