Woda wypełniająca wyrobiska pokopalniane w powiecie olkuskim przyciąga coraz więcej amatorów wodnych atrakcji. Miejsca te, choć urokliwe, są śmiertelnie niebezpieczne. Nie są kąpieliskami ani innymi terenami rekreacji. Obowiązuje tu bezwzględny zakaz wstępu. Mimo to kolejni śmiałkowie swoje "wyczyny", takie jak pływanie skuterem wodnym po tafli zbiorników czy nawet pływanie wpław publikują w internecie. To pociąga za sobą grono naśladowców. Ostatnio grupka nastolatków brodziła w wodzie zalewającej obwodnicę Bolesławia. Co na to służby i lokalne władze?
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Zalewiska to śmiertelna pułapka
Przy największym zbiorniku wodnym powstałym po dawnej kopalni piasku podsadzkowego zwołano wizję lokalną. Policja, leśnicy, strażacy i wójt Bolesławia rozważali, jakie działania podjąć, by zaprzestać bezmyślnemu łamaniu zakazu wstępu na ten teren. Zbiorniki bowiem stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo.
Skarpa może się osunąć, tworząc sztuczne osuwisko. To grozi przysypaniem. A tam, gdzie była prowadzona eksploatacja z zawałem stropu, mogą reaktywować się stare zroby, które spowodują powstanie leja wodnego
- wyjaśnia hydrogeolog Tomasz Wójcik z Zakładów Górniczo-Hutniczych "Bolesław".
Leśnicy i policja: ostrzeżenia nie działają
O zakazie wstępu w te miejsca przypomina nadleśniczy Mateusz Łapaj z Nadleśnictwa Olkusz, na którego terenie znajduje się pięć powstałych w ostatnich dwóch latach zalewisk.
Apelujemy do wszystkich, którzy korzystają rekreacyjnie z naszych terenów, że są tu miejsca po prostu niebezpieczne. W rejonie Hutek, Bolesławia, teren bywa niestabilny, grząski, zagrożony erozją
– podkreśla nadleśniczy w rozmowie z Radiem Kraków.
Mateusz Łapaj wskazuje, że są miejsca wyraźnie oznaczone zakazem wstępu, który powinien być respektowany. Mimo to policja ma pełne ręce roboty. W ostatnim miesiącu 100 patroli kontrolowało ten teren, odnotowano 45 wykroczeń. Tam obowiązują zaostrzone przepisy.
Leśne fontanny w powiecie olkuskim - urokliwe, ale prawdopodobnie bardzo niebezpieczne
Na przykład w ulicy Osadowej, w rejonie pojezierza, obowiązuje zakaz zatrzymywania na całej długości. Ci, którzy nie będą go przestrzegać, mogą otrzymać mandaty - zaznacza Katarzyna Matras, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Dodaje też, że na dojeździe do tzw. „punktu widokowego” obowiązuje bezwzględny zakaz ruchu. Za złamanie tego przepisu grozi grzywna od 20 do nawet 5000 złotych.
Patrole policji są obecne w miejscach zalewisk każdego dnia, także nocami. W sezonie wiosenno-letnim mają być wzmożone.
Strażacy ćwiczą, ale apelują o rozsądek
Wchodzenie na skarpy czy do samej wody może skończyć się tragicznie. Działania ratunkowe, które z użyciem nowej łodzi trenowali właśnie strażacy, są niezwykle trudne do przeprowadzenia. Te zbiorniki wodne nie są kąpieliskami, nie strzegą ich ratownicy. Przy takich wypadkach – jak zaznacza mł. bryg. Grzegorz Szczepara, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Olkuszu - najważniejszy jest czas przybycia na miejsce służb.
Szybkie udzielenie pomocy zwiększa szanse uratowania poszkodowanego. W mojej opinii korzystanie z tych zbiorników wodnych w celach rekreacyjnych jest zwyczajnie nieodpowiedzialne – uważa ratownik.
Na legalne kąpielisko trzeba poczekać
Do tej pory straż leśna i policja najczęściej pouczała osoby łamiące zakaz wstępu. Taryfa ulgowa jednak się skończyła.
Wszystkie świadome wejścia na tereny, łamanie zakazów, będzie konsekwentnie karane mandatami
– ostrzega nadleśniczy.
Według prognoz, poziom zwierciadła wody powinien się ustabilizować za nieco ponad rok. Dopiero wtedy będzie można podjąć jakiekolwiek działania zmierzające do przekształcenia zalewisk w teren rekreacyjny.
Zabezpieczają teren zagrożony zapadliskami w Bolesławiu. Wójt chce znów otworzyć park dla mieszkańców