Sobota, 31 paź 7 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dopiero w środę policyjni biegli będą mogli rozpocząć pracę na pogorzelisku w Kętach

W Kętach spłonęła hala o powierzchni ponad tysiąca metrów, w której składowano makulaturę. Na miejscu wciąż pracują strażacy, którzy ciężkim sprzętem przekopują pogorzelisko i przelewają go wodą. Nocą ogień gasiło tam 150 strażaków. Trwa szacowanie strat. Jak informuje policja z Oświęcimia, spalone zostały bele ze sprasowanym papierem, a także maszyny i sprzęt należące do kilku firm.

Dopiero w środę policyjni biegli będą mogli rozpocząć pracę na pogorzelisku w Kętach
fot: PAP/Zbigniew Meissner

Ogień w hali, w której składowany był papier, zauważono w poniedziałek około 21.00. Pożar bardzo szybko objął cały budynek o powierzchni ponad tysiąca metrów kwadratowych. Nikt nie został ranny.

Rzecznik oświęcimskiej straży pożarnej mł. bryg. Zbigniew Jekiełek poinformował PAP we wtorek rano, że akcja potrwa do godzin popołudniowych.

"Pożar został opanowany; nie rozprzestrzenia się. Pozostało jednak dużo materiału w postaci bel papieru. Pomieszczenie, w którym się znajdowały, zawaliło się. Trwa mozolne przegrzebywanie tego rumowiska. Usuwana jest blacha z poszycia dachowego przy pomocy dwóch koparko-ładowarek. Strażacy przelewają to wodą i dogaszają. Uratowano sąsiednią halę produkcyjną" – powiedział Jekiełek.

Rzecznik dodał, że w akcji uczestniczyło w szczytowym momencie ponad 100 strażaków zawodowych i ochotników z 35 zastępów, m.in. z powiatów oświęcimskiego, wadowickiego i chrzanowskiego. "Nikt z nich, ani też z osób postronnych nie ucierpiał" – powiedział. Przyczyny pożaru ustalą biegli. Sprawę będzie badała policja.

Strażacy podali, że zakład, w którym doszło do pożaru, zajmował się przeróbką papieru. Ogień został zauważony wczoraj około 20:40. Pożar był niezwykle dynamiczny. Słup ognia był bardzo wysoki. Pożoga w kilka minut ogarnęła całą halę o wymiarach 25 m na 50 m.

Rzecznik komendy wojewódzkiej PSP w Krakowie mł. bryg. Sebastian Woźniak zapewnił, że nie wystąpiło zagrożenie ekologiczne. Jak wyjaśnił, w hali nie płonęły substancje niebezpieczne.

fot: PAP/Zbigniew Meissner

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • Ważne

    WażneBiskup tarnowski Andrzej Jeż skazany. Precedensowy wyrok

    Bartłomiej Maziarz

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówPrezydent Gibała bierze się za pełnomocników? W poniedziałek ważne spotkania w magistracie

    Łukasz Sobieszkoda

Najnowsze

  • Jackowa Pościel. Symboliczny cmentarz przypomina o ludziach gór z Sądecczyzny

  • Lech Poznań górą w hicie ekstraklasy. Wisła nadal bez wyjazdowego zwycięstwa

  • Pętla na Wzgórzach Krzesławickich wciąż bez najdłuższych tramwajów. Problemy przed Wszystkimi Świętymi

  • Jest tymczasowy areszt dla 24-latka, który zaatakował farmaceutki w Krakowie

  • Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent rozmawia z liderami partii, Korwin-Piotrowska oskarża go o użycie siły

  • Czy Twoje dziecko dobrze widzi? Nie przegap pierwszych sygnałów! cz. 2