Środa, 28 paź 10 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok dotyczący byłego kierowcy Urzędu Miasta w Olkuszu

Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał we wtorek w mocy wyrok dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata wobec byłego kierowcy Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu. Mężczyzna ma obowiązek naprawienia szkody, która oszacowana została na 160 tys. zł. Wyrok sądu jest prawomocny. Sprawa ta już po raz drugi była rozpatrywana w apelacji.

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok dotyczący byłego kierowcy Urzędu Miasta w Olkuszu
fot: M. Lasyk/ zdjęcie ilustracyjne

Stefan K. został oskarżony o to, że od stycznia 2007 do 30 czerwca 2011 r. jako kierowca Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu wprowadził w błąd pracodawcę przez co mogło dojść do niekorzystnego rozporządzenia mieniem gminy. Chodziło o tankowanie paliwa do służbowych samochodów.

Z kontroli jaką przeprowadzono w urzędzie w Olkuszu wynikało, że kierowca nie rozliczał się z wyjazdów, nie wypełniał kart zużycia paliwa, nie wpisywał liczby przejechanych kilometrów, rozliczał faktury, które opiewały na bardzo wysokie kwoty.

W maju 2018 r. Sąd Okręgowy skazał Stefan K. na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata i zobowiązał do naprawienia szkody w wysokości 160 tys. zł solidarnie z drugim oskarżonym Andrzejem M. naczelnikiem jednego z wydziałów w olkuskim urzędzie.

Apelację od tego wyroku wniosła obrona podnosząc, że materiał dowodowy, jaki zgromadził sąd okręgowy jest niepełny i nie pozwala na rzetelne rozstrzygnięcie. Wskazywano, że kierowca wykonywał polecenia przełożonych, a w urzędzie nie zadbano o właściwe rozliczenie zużywanego paliwa. "Należy w sposób bezwzględny udowodnić kierowcy, że dokonał zaboru mienia" – mówił reprezentujący go adwokat.

Prokurator podkreślił, że ustalenia sądu pierwszej instancji są logiczne i zwarte, a proces był przeprowadzony sumiennie.

Sąd apelacyjny podzielił stanowisko, że sąd okręgowy właściwie zebrał i ocenił dowody, a w postępowaniu, które toczyło się już po raz wtóry nie wykazano, żeby ktokolwiek poza Stefanem K. dysponował służbowym samochodem lub go tankował. Wskazano także, że w zakresie swoich obowiązków kierowca miał rozliczanie się z tego z kim, gdzie i ile kilometrów danego dnia przejechał.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Śmiertelny wypadek w powiecie limanowskim. Mężczyznę przygniótł ciągnik

  • Głuchoniemcy nie byli Niemcami. Naukowcy odkrywają zapomnianą historię regionu

  • "To pacjent musi określić, jak bardzo przeszkadza mu ból"

  • Ważne zmiany na S7 w Krakowie. W czwartek nowy zjazd, w piątek otwarcie estakad

  • Sprawa najgłośniejszej samowoli budowlanej w Zakopanem. Awantura o to, kto zapłaci za rozbiórkę

  • "Tym, co mnie najbardziej interesuje, jest człowiek. Pokazać człowieka na nowo". Krystyna Skuszanka i jej Teatr Ludowy