Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Powiatowi olkuskiemu grożą podtopienia i kolejne zapadliska. "Wczesna diagnoza może ograniczyć skalę problemu"

Nowe zapadliska, podtopienia i rozlewiska - to problemy, z którymi w najbliższych kilkudziesięciu latach będą musiały zmierzyć się władze samorządowe Olkusza, Hutek i Bukowna w powiecie olkuskim. Po wyłączeniu pomp zlikwidowanej kopalni woda wraca na swoje miejsce. Według ekspertów lokalne rzeki nieco odżyją. Ziemia Olkuska może także zyskać nowe tereny rekreacyjne i jeziora.

Powiatowi olkuskiemu grożą podtopienia i kolejne zapadliska. "Wczesna diagnoza może ograniczyć skalę problemu"
Fot. Natalia Feluś

Posłuchaj wypowiedzi

Dwa lata temu, należącą do Zakładów Górniczo-Hutniczych "Bolesław", kopalnię Olkusz-Pomorzany postawiono w stan likwidacji. Decyzja była naturalną konsekwencją wyczerpania się wydobywanych tam rud cynku i ołowiu.

Wyłączono więc także kosztowne w utrzymaniu pompy. To  spowodowało osuszenie potoków, które były zasilane wodą z kopalni. Jednak pod ziemią natura wraca do równowagi, woda wraca na miejsce sprzed kilkudziesięciu lat, zalewa chodniki i krasowe nisze skalne.

Za kolejne dwie, może cztery dekady wody gruntowe podniosą się na tyle wysoko, że niektóre obniżenia terenu wypełnią się wodą. Te zalewiska mogą stanowić nawet 400 hektarów, będą nowymi jeziorami, które w naszym regionie powstaną

- mówi Bogusław Ochab, prezes Zakładów Górniczo-Hutniczych "Bolesław". Problem w większości dotyczy terenów leśnych i miejsc, w których przez lata był wydobywany także piasek. Niestety może wystąpić także na terenach zabudowanych.

Od dziesięciu lat nie są wydawane kolejne zgody budowlane. Nie do końca da się przewidzieć ile jest czasu na przygotowania - budowę kanałów i rowów melioracyjnych, lokalnych pomp. Obecnie wody gruntowe podnoszą się około czterech centymetrów dziennie. Dokumentacja hydrogeologiczna pokazuje, że przyrost wody jest coraz wolniejszy. Możliwe, że za dwa miesiące zamiast czterech centymetrów przyrost wody wynosi dwa centymetry.

Już teraz  w powiecie olkuskim występują problemy z zapadliskami, w lokalnych lasach jest ich już kilkadziesiąt i może być więcej. Wczesna diagnoza może ograniczyć skalę problemu, by nie dochodziło do tak groźnych sytuacji, jak ostatnie zapadliska w Trzebini, gdzie ziemia zapadła się na terenach zamieszkałych. Musimy zinwentaryzować tereny, na których mogą wystąpić zapadliska, wygrodzić te, które nie zagrażają budynkom i ludziom, a te, które zagrażają musimy zabezpieczyć

- mówi profesor Marek Cała z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Kopalnia rud cynku i ołowiu "Olkusz Pomorzany" należąca do ZGH Bolesław działała od 1974 do 2020 roku. Historia górnictwa w tym rejonie sięga jednak kilku wieków.

W tej chwili wody gruntowe na terenie oddziaływania kopalni są na poziomie około 30 - 40 metrów pod ziemią. Gdy ich poziom się unormuje, w niektórych miejscach będą to zaledwie metr.

Nowe tereny rekreacyjne w postaci jezior to nie jedyne szanse wynikające z opisanej sytuacji. Ponownie wypełnia się wodą także studnie, które na skutek działania kopalni po prostu wyschły kilkadziesiąt lat temu. Pytanie, na które eksperci na razie nie potrafią odpowiedzieć, jest to, jaka będzie jakość tej wody  zarówno w jeziorach, jak i w studniach.

Powiązane

  • W Trzebini 10 metrów od zabudowań zapadła się ziemia

  • Posiedzenie sztabu kryzysowego w związku z sytuacją w Trzebini

  • Ustalono szczegóły dotyczące prac zabezpieczających grunt w Trzebini

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"