Po blisko 10 latach, na tory między Skawiną a Oświęcimiem znów mają wyjechać pociągi pasażerskie. Koleje Małopolskie zgłosiły już propozycje do rozkładu jazdy, który ma wejść w życie na początku grudnia.
Posłuchaj relacji Marka Mędeli
Pociągi zniknęły z rozkładu jazdy 10 lat temu. Teraz jest szansa na powrót połączeń. Od grudnia Koleje Małopolskie, czyli małopolski przewoźnik kolejowy, chcą uruchomić między Skawiną i Oświęcimiem codziennie 19 połączeń w każdym kierunku. Takie propozycje zgłoszono do nowego rozkładu jazdy.
Władze Małopolski nie wykluczają, że do Oświęcimia od grudnia będą dojeżdżać też pociągi Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. - Trasę mają obsługiwać nowe składy. Dla nas istotne jest to, żeby jak najwięcej połączeń było w szczycie porannym, wtedy, kiedy nasi mieszkańcy dojeżdżają do pracy, do szkoły, czy na studia i w szczycie popołudniowym, kiedy wracają. W tym roku odbierzemy kilkanaście nowych pociągów i skierujemy je na te linie, gdzie jest duży potok podróżnych - mówił wicemarszałek Łukasz Smółka.
Ostateczny kształt rozkładu jazdy zależy jednak od zarządcy torów, czyli PKP Polskich Linii Kolejowych. Tutaj wszystko zależy od postępu remontów na torach w okolicach Krakowa. I raczej pewne jest, że przez pierwsze miesiące pociągi z Oświęcimia i Skawiny nie dojadą do Krakowa Głównego. Powodem są prowadzone w centrum Krakowa prace remontowe.
- Linia Kraków - Oświęcim jeszcze jest modernizowana, ale postaramy się, żeby pociągi dojeżdżały do stacji Kraków Podgórze, a następnie komunikacją miejską pasażerowie będą mogli dojechać do centrum miasta - dodaje Smółka.
Samorządowy liczą jednak na powodzenie nowego połączenia. Choć zgodnie przyznają, że początki mogą być trudne.
Oprócz linii Kraków - Skawina - Oświęcim od grudnia regularne i szybkie połączenia kolejowe mają wrócić też na linię Kraków - Trzebinia - Oświęcim. Właśnie trwa modernizacja tej linii. Na odcinku między Trzebinią a Oświęcimiem ruch jest całkowicie wstrzymany, pasażerów przewożą zastępcze busy.