Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ocalonych jest coraz mniej, ale co roku przyjeżdżają do b. obozu Auschwitz

Przyjeżdżają co roku, aby ludzie nie zapomnieli o ogromie tragedii Auschwitz. 27 stycznia do byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau przyjechało około 200 ocalonych z Holokaustu.

Ocalonych jest coraz mniej, ale co roku przyjeżdżają do b. obozu Auschwitz
Fot. Paweł Sawicki (Muzeum Auschwitz)/www.auschwitz.org

Była więźniarka Barbara Dolniak podkreśla, że powrót w to miejsce jest dla niej za każdym razem bardzo trudnym przeżyciem. "Dostaję ciarek. Pamiętam, jak pędzono nas z wagonów. Jeden z mężczyzn wykrzyknął: rany boskie, to Oświęcim! Wtedy miałam 10 lat. Nie wiedziałam o co chodzi, ale szybko się przekonałam. I pamiętam już przez całe życie. To, co złe, pamięta się dłużej" - mówiła Radiu Kraków Barbara Dolniak. 

Byli więźniowie wraz z prezydentem weszli na teren byłego obozu przez bramę główną z napisem "Arbeit macht frei". Część z nich pokonała poobozowe alejki pieszo. Wielu miało zawiązane chusty w biało-niebieskie pasy, przypominające obozowe pasiaki.

75. rocznica wyzwolenia byłego obozu Auschwitz II-Birkenau
%gallery_91591%

Przed Ścianą Straceń na dziedzińcu Bloku 11. byli więźniowie i prezydent, którym towarzyszył także dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński, złożyli wieniec z biało-niebieskich kwiatów, układających się w pasy. W jego centrum widniał czerwony trójkąt z literą "P". Symbolizuje on polskich więźniów politycznych, których Niemcy osadzali w swoich obozach. Był też wieniec z biało-czerwonych róż od prezydenta.

„Przychodzę tu jak na cmentarz, każdego roku. Myślę o tych, którzy tu zostali. Sama tutaj byłam. Przywieziono mnie z Powstania Warszawskiego, 12 sierpnia 1944 r. Przyjeżdżam i przede wszystkim wspominam pewną małą dziewczynkę, która miała pięć lat. Gdy tu nas przywieziono, oddzielono nas od matek. To dziecko tak płakało, że po dwóch miesiącach zmarło z rozpaczy. Pryczę, na której zmarła, traktuję jak jej nagrobek. Rokrocznie stawiam tam małego aniołka i zmawiam modlitwę. To mnie uspokaja, że mogę jej złożyć cześć” – powiedziała była więźniarka Barbara Doniecka, która w chwili deportacji miała 10 lat.

Więźniowie, podczas spotkania z dziennikarzami, mówili, aby wystrzegać się nienawiści. Podkreślali, że ci, którzy zrządzili im piekło, już dawno zostali osądzeni. Janina Iwańska, przewieziona do Auschwitz jako dziecko, apelowała, by edukować młodych ludzi, przekazywać im prawdę o wojnie i Holocauście. "Mówiłam o tym, że jeździłam na wakacje przez Treblinkę i już wtedy widziałam te wagony. Film z wypowiedzią został umieszczony w internecie. Już następnego dnia czytałam o starej Żydówie, która nie wie, co mówi. Że w tych wagonach nie było Żydów tylko polscy patrioci. A skoro jeździła na wakacje, to znaczy, że jej rodzice musieli być Volksdeutsche. Bo takie jest wyobrażenie. Brakuje podstawowego wykształcenia" - mówiła. Przez wiele lat po wojnie nie była w stanie przyjechać do Oświęcimia. Dawny obóz najpierw odwiedzili jej rodzice. Przyjechali tu z wycieczką z Oświęcimia. "Nie można ich było potem uspokoić. Co chwilę głaskali mnie po głowie. I twierdzili, że na pewno, na wystawie widzieli moje warkocze. Strasznie przeżyli tę wizytę" - wspomina Janina Iwańska. 

Emocje i wspomnienia w byłych więźniach wciąż są żywe. Wciąż nie pozwalają im na spokojny sen. "Zanim tu przyjechałem po 20 latach, obóz mi był towarzyszem. Był w moich snach. Nie uwolniłem się od tego, co zapamiętałem" - podkreśla Bogdan Bartnikowski, przewieziony do obozu jako 12-latek. Swój przyjazd do obozu zagłady dobrze pamięta też Zbigniewa Włodarczyk, wtedy Bogdaszewska. Do Auschwitz trafiła prosto z Powstania Warszawskiego. "Podjazd pociągu. Mój tato chwycił się za głowę i uderzał o ścianę. Krzyczał: Boże, gdzie nas przywieźli" - opowiada. 

Ściana Straceń, zwana też Czarną Ścianą lub Ścianą Śmierci, stała na dziedzińcu Bloku 11. Od jesieni 1941 r. esesmani przez dwa lata wykonywali przed nią egzekucje przez rozstrzelanie. Zgładzili w ten sposób ok. 5,5 tys. osób, głównie Polaków. W lutym 1944 r. Ściana została zdemontowana przez Niemców. Obecnie stoi tam jej replika.

Ściana Straceń jest tradycyjnym miejscem, w którym wszystkie oficjalne wizyty składają hołd pomordowanym.

Zobacz: 75 lat od wyzwolenia b. obozu Auschwitz. "W Oświęcimiu najważniejszymi uczestnikami będą nie politycy, ale byli więźniowie"

(RK, Teresa Gut, Marek Mędela, PAP/ek)


Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"