Niedziela, 1 lis 8 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mija 78 lat od katastrofy w Barwałdzie; zginęło tam co najmniej 60 osób

Co najmniej 60 osób poniosło śmierć w jednej z największych na ziemiach polskich katastrof. 24 listopada 1944 r. w pobliżu Barwałdu Średniego przepełniony pociąg pasażerski zderzył się z niemieckim transportem wojskowym. Ofiarami byli w większości Polacy.

Mija 78 lat od katastrofy w Barwałdzie; zginęło tam co najmniej 60 osób
Jstudnicki at Polish Wikipedia, Public domain, via Wikimedia Commons

Katastrofa wydarzyła się na linii kolejowej między Kalwarią Zebrzydowską a Wadowicami, ok. 300 m na wschód od przystanku Barwałd Średni.

Według prof. Andrzeja Nowakowskiego, który badał wydarzenia i opisał je w książce „Tragedia Barwałdzka”, przepełniony pociąg z Zakopanego do Kraków został skierowany okrężną drogą przez Wadowice i Spytkowice. Stało się tak, gdyż partyzanci uszkodzili szlak z Kalwarii Zebrzydowskiej do Skawiny.

Skład pasażerski czołowo zderzył się z transportem wojskowym.

Do katastrofy doszło w wyniku błędu dyżurnego ruchu na stacji w Kalwarii. Odprawił pociąg pasażerski nie czekając na niemiecki skład towarowy. Kolejarz zorientował się w błędnej decyzji i chciał ją naprawić, ale było już za późno. Nie udało się zatrzymać przepełnionego składu osobowego. Z kolei jadący z przeciwległego kierunku transport wojskowy otrzymał rozkaz, by nie zatrzymywać się na stacjach pośrednich.

Pociąg pasażerski był przeładowany. Miał w składzie stare austriackie wagony. Transport wojskowy był złożony z nowych, solidnych pulmanów. Skład cywilny został niemal doszczętnie zniszczony. Wojskowy nie uległ większym zniszczeniom.

Co najmniej 60 osób poniosło śmierć na miejscu. Według niektórych źródeł liczba ofiar, łącznie ze zmarłymi wskutek obrażeń, mogła przekroczyć 130 osób.

Dyżurny ruchu, który popełnił błąd, został przez Niemców skazany na śmierć i rozstrzelany.

Współcześnie o katastrofie przypomina skalny monument, który w 2004 r. został ustawiony w miejscu, gdzie do niej doszło.

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówPrezydent Gibała bierze się za pełnomocników? W poniedziałek ważne spotkania w magistracie

    Łukasz Sobieszkoda

  • Konflikt z proboszczem nie pozbawił go stanowiska. Mieszkańcy Cikowic obronili sołtysa

    Natalia Ertman

  • Żużlowa awantura o Tarnów. Prezes Motoru Lublin ostro odpowiada prezydentowi miasta

    Bartłomiej Maziarz

  • Zabytkowa synagoga w Trzebini znalazła nabywcę. Fundacja zapłaci za nią 100 tysięcy złotych

    Natalia Feluś

Najnowsze

  • Czy zmarli naprawdę od nas odchodzą? Tomasz Pindel o wierzeniach Ameryki Łacińskiej

  • Nowy konkurs na stanowisko dyrektora Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Tym razem zostanie rozstrzygnięty?

  • Pija Lindenbaum po raz pierwszy w Krakowie! Spotkanie z mistrzynią książki obrazkowej

  • Kim jesteśmy dzięki tym, których już nie ma? Rodzinne historie, które zostają z dziećmi

  • Jak rozmawiać o śmierci? Literatura, która pomaga oswoić stratę

  • 80 lat temu Karol Wojtyła został księdzem. Dlaczego wybrał właśnie 1 listopada?