Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkaniec Libiąża wygrał drugie życie, 80% podobnych przypadków kończy się śmiercią

Pacjent z pękniętym tętniakiem aorty jamy brzusznej przeżył operację ratującą życie i postanowił podzielić się swoją historią - ku przestrodze. Dzięki natychmiastowej pomocy udzielonej w Małopolskim Centrum Sercowo-Naczyniowym Grupa American Heart of Poland w Chrzanowie, mieszkaniec Libiąża znalazł się w 20. procentach szczęśliwców, którzy pęknięcie tętniaka przeżywają.

Fot. Natalia Feluś

62-letni Andrzej Mleczko z Libiąża zasłabł 19 października, dokładnie w dniu swoich urodzin. Dzięki natychmiastowej reakcji najbliższej rodziny trafił do szpitala w Chrzanowie, a tam szybko zdiagnozowano pęknięcie tętniaka aorty jamy brzusznej.

17 lat nie byłem u lekarza. Odszedłem na emeryturę w 2006 roku, nie leczyłem się na nic, bo mnie nigdy nic nie bolało, nic nie dawało objawów. Rzadko się choroby mnie trzymały i myślałem, że tak będzie, ale nie udało się. Co ja mogę powiedzieć? Nie przekładajcie badań, idziecie do lekarza, poproście o USG jamy brzusznej, ratujcie się


- zaznacza libiążanin.

To choroba, która nie daje objawów, a jest jak tykająca bomba. Operacja wykonana po godzinie od zasłabnięcia pozwoliła pacjentowi przeżyć. 80% podobnych przypadków kończy się śmiercią.

Nie jest to najczęstsza choroba naczyniowa, którą leczymy, bo jest to około 5-7% pacjentów populacji polskiej, którzy mają tętniaka. To choroba która jeśli jest niezdiagnozowana to tak jak tutaj w przypadku pana Andrzeja, często jest totalnym zaskoczeniem, które może skończyć się w bardzo dużym odsetku, bo wśród pacjentów, u których dochodzi do pęknięcia tętniaka, śmiertelność sięga 80%. To jest właśnie taka chytra sztuczka tętniaka, który często nie daje żadnych objawów

- mówi ordynator oddziału chirurgii naczyniowej, Przemysław Nowakowski, który operował pana Andrzeja i dodaje, że rocznie w Małopolskim Centrum Sercowo-Naczyniowym PAKS w Chrzanowie, z powodu tętniaka leczonych jest ok. 100 osób, w większości są to zabiegi planowane.

Wykrycie choroby za pomocą badania USG na wczesnym etapie, pozwala na dobranie odpowiedniej metody leczenia i dalsze życie. Najczęściej choroba ta dotyka mężczyzn po 55 roku życia.

Powiązane

  • Wyjątkowa operacja w Krakowie

  • Kraków: w szpitalu dziecięcym operacja porównywalna do lądowania na Księżycu

  • Wyremontowany oddział chirurgii urazowej w Małopolskim Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym w Krakowie oddany do użytku

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"