Środa, 28 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Marsz Pamięci po raz 8. przejdzie trasą ewakuacji więźniów Auschwitz

Kilkanaście osób przejdzie w styczniu 70-km trasą z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, by upamiętnić ofiary ewakuacji więźniów Auschwitz, przeprowadzonej przez Niemców 74 lata temu – poinformował w środę organizator 8. Marszu Pamięci Jan Stolarz.

Marsz Pamięci po raz 8. przejdzie trasą ewakuacji więźniów Auschwitz
Fot. Szymon Góralczyk

„Kiedyś, będąc w Muzeum Auschwitz, zauważyłem karteczkę na łóżku w bloku 2. Napisane na niej było: +Żyjemy dopóki żyją ci, którzy o nas pamiętają+. To jest nasze motto. Dlatego właśnie idziemy: aby pamięć o nich nie zagasła” – powiedział w rozmowie z PAP Jan Stolarz, 77-letni mieszkaniec Radlina na Górnym Śląsku.

Niemcy między 17 a 21 stycznia 1945 r. wyprowadzili z Auschwitz i podobozów ok. 56 tys. więźniów, których skierowali głównie do obozów w Rzeszy. Podczas marszów ewakuacyjnych zginęło ich co najmniej 9 tys.

Jak dodał Stolarz, uczestnicy Marszu wyruszą 17 stycznia spod bramy z napisem „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie Auschwitz. Pójdą cztery dni, m.in. przez Brzeszcze, Miedźną, Pszczynę, Studzionkę i Jastrzębie Zdrój. Na tej trasie w styczniu 1945 r. zginęło ok. 600 więźniów.

Podczas Marszu Pamięci jego uczestnicy oddadzą hołd ofiarom, które spoczywają na cmentarzach rozsianych na szlaku między Oświęcimiem i Wodzisławiem. Spotkają się też z uczniami okolicznych szkół, by przybliżyć im historię. „Całą trasę pokona 18 osób w różnym wieku. Podczas Marszu – jak co roku – dołączali do nas będą także mieszkańcy miast i wsi, które znajdują się na trasie” – dodał Stolarz.

Pamiec ofiar Marszów Śmierci uczci także Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau. 19 stycznia złożą kwiaty przed poświęconym im pomnikiem na cmentarzu komunalnym w Brzeszczach.

Ewakuacja Auschwitz została przygotowana przez Niemców pod koniec 1944 r. w obliczu zbliżającej się armii sowieckiej. Kolumny więźniów miały się składać wyłącznie ze zdrowych i silnych ludzi, którzy podołają trudom długiego marszu. Wśród ewakuowanych znalazło się jednak sporo chorych. Obawiali się, że pozostanie w obozie będzie oznaczało śmierć. Ewakuowano także dzieci.

Pierwsze kolumny wymaszerowały 17 stycznia 1945 r. z podobozów Neu Dachs w Jaworznie oraz Sosnowitz. Ostatnia wyszła 21 stycznia z podobozu Blechhammer w Blachowni Śląskiej. Trasy marszów wiodły do Wodzisławia i Gliwic. Najdłuższą, która liczyła 250 km, pokonało 3,2 tys. więźniów z podobozu w Jaworznie. Szli do KL Gross Rosen na Dolnym Śląsku. Kolumny konwojowali uzbrojeni esesmani.

Podczas marszów zginęło co najmniej 9 tys. więźniów. Istnieje prawdopodobieństwo, że liczba ta mogła sięgnąć nawet 15 tys. osób. Umierali z zimna, zmęczenia lub od niemieckich kul.

Na trasie dochodziło do masakr. W nocy z 21 na 22 stycznia na stacji kolejowej w Leszczynach koło Rybnika został zatrzymany pociąg z Gliwic z 2,5 tys. więźniów. Po południu rozkazano im opuścić wagony. Z powodu wycieńczenia część z nich nie była w stanie wykonać rozkazu. Niemcy zaczęli strzelać w otwarte drzwi wagonów. Zginęło ponad 300 osób. Ocalałych pognano na Zachód.

Ofiary marszów zostały pochowane po drodze. Wśród nich były także dzieci. W 1965 r. w trakcie komasacji trzech położonych obok siebie mogił w Pszczynie, wydobyto szczątki dziewczynki. W pobliżu jej twarzy znajdował się blaszany kubek, który zaciskała w dłoniach. W tej samej pozycji złożono ją do nowego grobu.

Mieszkańcy miejscowości położonych na trasie Marszów - Polacy i Czesi - pomagali więźniom, którzy zdołali zbiec z marszu. Ukrywali ich i karmili.

Więźniowie, którzy przetrwali marsz do Wodzisławia lub Gliwic, wywożeni byli - pomimo przenikliwego chłodu - otwartymi wagonami kolejowymi do obozów Mauthausen i Buchenwald. Wielu spośród tych, którzy przeżyli Marsze Śmierci, zginęło w głębi Rzeszy.

W kompleksie KL Auschwitz Niemcy pozostawili ok. 7 tys. skrajnie wyczerpanych więźniów. 27 stycznia 1945 r. wyzwolili ich żołnierze Armii Czerwonej.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Brutalne pobicie 63-latka pod Gorlicami. 26-latek trafił do aresztu

  • Prezydent Krakowa Łukasz Gibała urzęduje dopiero od tygodnia, a już dostał nagrodę

  • Do cmentarza w Olkuszu tylko w jednym kierunku. Zmiany już od jutra

  • Obwarzanek krakowski rośnie. Internet w nowym domu pod Krakowem: co sprawdzić przed przeprowadzką

  • Niall Horan wystąpi w Krakowie. Były wokalista One Direction przyjedzie z nową płytą. Mamy bilety!

  • „Zaktualizuj dane albo zablokujemy konto”. Oszuści zastawiają pułapkę na małopolskich przedsiębiorców