Czwartek, 29 paź 2 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak 12. Pułk Piechoty wpłynął na Wadowice – wystawa w muzeum miejskim

Historię 12. Pułku Piechoty przybliża otwarta w niedzielę wystawa czasowa „Przedwojenne tradycje pułkowe Wadowic” w tamtejszym Muzeum Miejskim. Jej twórca Marcin Witkowski powiedział, że ma ona ukazać przede wszystkim wpływ wojska na różne dziedziny życia.

Jak 12. Pułk Piechoty wpłynął na Wadowice – wystawa w muzeum miejskim
By Mariusz Swornóg - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21024513

„Wyszliśmy z założenia, że miasto garnizonowe, jakim były Wadowice w okresie 20-lecia międzywojennego, to jedna sprawa. Ten mundur był charakterystyczny dla miasta w wymiarze militarnym. Chcieliśmy jednak nieco pułk +zdemilitaryzować+ i ukazać, w jaki sposób wojsko wpływało na różne przestrzenie życia społecznego w mieście – na gospodarkę, urbanistykę, kulturę, czy sport” – powiedział Witkowski.

Pracownik Muzeum podkreślił, że wojsko przenikało do społeczeństwa. „Objawiało się to m.in. poprzez kulturę. Na przykład dowódca pułku zlecił lokalnemu artyście przygotowanie portretu Józefa Piłsudskiego. To był 1935 rok. Obraz miał się znaleźć w kasynie oficerskim. Wykorzystany został w związku ze śmiercią marszałka” – powiedział Witkowski. Jak dodał, na wystawie można zobaczyć sam portret, a także kopię listu, który rzeźbiarz i malarz Wincenty Bałys przesłał do swojego przyjaciela malarza Franciszka Suknarowskiego, przekazując mu zlecenie wykonania obrazu.

Relacje rozwijały się w sporcie. „Z jednej strony istniał Wojskowy Klub Sportowy 12PP, a z drugiej KS Skawa. Nierzadkie były spotkania piłkarskie i zawody lekkoatletyczne. To też można zobaczyć na wystawie. Prezentujemy zdjęcia oraz dyplomy, wśród których jest m.in. wyróżnienie za udział w Biegu Huculskim szlakiem II Brygady” – powiedział Witkowski.

Eskpozycja przybliża wpływ na oświatę. „Wojskowa rzeczywistość może nie przeniknęła bezpośrednio do wadowickich szkół, ale prezentujemy zdjęcie z kursu analfabetów w 3. batalionie, który stacjonował w mieście. Chcieliśmy pokazać w ten sposób, że oprócz szkolenia wojskowego, można było w armii uzupełnić wykształcenie. Część żołnierzy nie umiała wówczas pisać i czytać. Wracali do cywila już z tą umiejętnością” – powiedział.

Witkowski podkreślił, że szczególnie ciekawym elementem wystawy, jest historia Wojskowej Spółdzielni Spożywczej 12. Pułku Piechoty „Świt”. „To była instytucja zarządzana przez oficerów i podoficerów pułku, którzy zatrudniali do prowadzenia sklepu cywilów. (…) Ciekawe, że w sklepie można było kupić wszystko, także oleje, garnki, młynki do kawy, a kończąc na zapałkach i papierosach. Środkiem płatniczym były żetony, które można u nas zobaczyć. Były one honorowane również w innych sklepach mieście. Żeton wychodził poza mury koszar. Handlowcy wymieniali je w stosunku 1:1” – powiedział Marcin Witkowski.

Na wystawie zobaczyć można też unikatowe zdjęcie wykonane na dziedzińcu miejscowych koszar. „Jest ono prawdopodobnie jedynym, na którym widać wadowickiego rabina” – zaznaczył muzealnik.

Ekspozycja powstała m.in. dzięki pomocy wadowickich kolekcjonerów i pasjonatów historii, którzy udostępnili swoje zbiory.

Niedzielnemu otwarciu wystawy towarzyszył piknik historyczny. Pojawili się rekonstruktorzy w mundurach z międzywojnia oraz z kampanii wrześniowej 1939 r., którzy zaprezentowali m.in. ciężki karabin maszynowy wz. 30.

Wystawę można zwiedzać do 20 września.

Wystawa „Przedwojenne tradycje pułkowe Wadowic” i piknik historyczny są elementem większego projektu, któremu towarzyszą również warsztaty wakacyjne oraz zajęcia edukacyjne. Został on dofinansowany z pieniędzy Muzeum Historii Polski w ramach Programu „Patriotyzm jutra”.

Na początku listopada 1918 r. kpt. Franciszek Ksawery Alter przystąpił do organizacji z ochotników i żołnierzy CK 56. pułku, którzy wrócili z frontu włoskiego, baonu wadowickiego. Był to zalążek I batalionu. Pułk obchodził swoje święto 1 sierpnia, upamiętniając rocznicę bitwy stoczonej w 1920 r. pod Leszniowem z oddziałami Armii Czerwonej. Podczas kampanii wrześniowej żołnierze z Wadowic walczyli w ramach Armii Kraków. Oficerem pułku był m.in. Karol Wojtyła, ojciec późniejszego papieża Jana Pawła II.

PAP/bp

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

Najpopularniejsze

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała odwołał dyrektora ZDMK. Nowy ma zostać powołany bez konkursu

    Ola Sobczak

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Kaczyński chce likwidacji Komisji Europejskiej. W Krynicy przedstawił swoją wizję UE

  • „Lekarz się boi”. Dr Weber-Lipiec o sporach wokół śmierci mózgu

  • Lekarze chcą zmian po interwencjach prokuratury w Miechowie i Zakopanem

  • Prezydent Gibała skreślił to stanowisko. Co dalej z burmistrzem nocnym Krakowa?

  • Zapomniana perła Zagórzan. XIX-wieczny pałac ma znów służyć mieszkańcom

  • Tylko dwa takie samoloty w Polsce. „Iskierka” nową atrakcją w Krakowie