Do dwóch niebezpiecznych zdarzeń z udziałem agresywnych psów doszło zaledwie w ciągu jednej doby w powiecie suskim. Do szpitala trafił 7-letni chłopiec pogryziony przez psa. Zwierzę wybiegło z posesji przez otwartą furtkę. Chłopiec szedł drogą osiedlową, a do większej tragedii nie doszło tylko dzięki szybkiej reakcji jego ojca. Dziecko doznało obrażeń ręki i nogi.
Policjanci ustalili, że 61-letnia właścicielka nie tylko nie dopilnowała swojego psa, ale też nie miał on aktualnych, obowiązkowych szczepień. Kobieta została ukarana dwoma mandatami, w sumie na tysiąc złotych.
Pogryziona przez owczarka niemieckiego została także 41-latka, która wracała do domu ze swoim dzieckiem. Do zdarzenia doszło w gminie Zawoja. Pies wybiegł na drogę z prywatnej posesji. 22-letni właściciel dostał mandat.