"Ta inwestycja zniszczy nasze góry" - mówią ekolodzy o planach rozbudowy ośrodka Czarny Groń w pobliżu Andrychowa. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie pozytywnie zaopiniował dokument, który umożliwia budowę wyciągów, parkingów i tras narciarskich na blisko 300 hektarach między Wadowicami a Andrychowem.
- Ta decyzja to zielone światło dla niszczenia tej części Beskidów - mówi Radiu Kraków Radosław Ślusarczyk z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. - Przed tą decyzją Beskid Mały był parkiem krajobrazowym, gdzie nie można było realizować takich inwestycji. W tym momencie to się zmieniło.
Zdaniem Tomasz Żaka, burmistrz Andrychowa: "każda inwestycja musi być przeprowadzona zgodnie z prawem".
[Posłuchaj: ]
Jednak zanim jakakolwiek inwestycja ruszy w Beskidzie Małym studium musi zostać zaakceptowane przez radnych z Andrychowa. Konsultacje w tej sprawie właśnie ruszyły. Z dokumentem można zapoznać się do 23 września w urzędzie miejskim w Andrychowie a uwagi do niego można zgłaszać do 14 października.
Wokół Ośrodka Czarny Groń cały czas toczy się natomiast kilka innych postępowań. Kilka lat temu jego właściciel wybudował w pobliżu Andrychowa kolej krzesełkową bez wymaganych uzgodnień. Choć kanapa jest gotowa, to zimą nie wywozi na szczyt narciarzy. Od lat trwa proces legalizacji tej inwestycji.
Posłuchaj wypowiedzi
(Marek Mędela/ew)